Widzew w Warszawie, trener Smuda w szpitalu

Poniedziałek, 30 kwietnia 2018


We wtorkowym wyjazdowym spotkaniu z Ursusem (godz. 15) zespół Widzewa poprowadzi trener Marcin Broniszewski. Franciszek Smuda od niedzieli przebywa w łódzkim szpitalu WAM, gdzie zostanie do końca tygodnia.



Pierwszy trener Widzewa ma problemy z kolanem. W piątek przeszedł zabieg ściągania wody z kolana. W niedzielę ból był tak duży, że szkoleniowiec ponownie zgłosił się do szpitala. Poddał się kolejnemu zabiegowi, wyczyszczenia stawu kolanowego. W szpitalu ma zostać do końca tygodnia, co oznacza, że prawdopodobnie nie poprowadzi drużyny również w sobotnim spotkaniu z Drwęcą Nowe Miasto Lubawskie.

W dwóch najbliższych meczach Smudę zastąpi jego asystent. – Nasz cel, mimo zaistniałej sytuacji, się nie zmienia. Chcemy grać o pełną pulę i wszystko robimy w tym właśnie kierunku. Oglądać musimy się przede wszystkim na siebie, bo w pierwszej kolejności musimy robić swoje – mówi w rozmowie z oficjalną stroną Widzewa Broniszewski.

Ursus po rozegraniu 25. kolejek zajmuje 9. miejsce w tabeli. Zespół ze stolicy wiosną nie gra jednak najlepiej. W ośmiu spotkaniach wywalczył zaledwie siedem punktów, odnosząc tylko jedno zwycięstwo nad Pelikanem Łowicz (3:2) i to dość dawno, bo 10 marca. W rundzie jesiennej drużyna prowadzona przez Ariela Jakubowskiego zremisowała przy al. Piłsudskiego 1:1, będąc w drugiej połowie zespołem lepszym od Widzewa. – Oglądaliśmy rywala w akcji. Wiemy, że dobrze radzi sobie ze stałymi fragmentami i umie przy nich zaskakiwać. Jesienią u nas pokazał, że potrafi skutecznie grać w obronie średniej i niskiej, a my, jak często w tej lidze, będziemy musieli znowu się z tym zmierzyć. Zrobimy wszystko, żeby zdobyć trzy punkty – zapowiada Broniszewski.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

SONDA

Który z klubów wywalczy awans?
 ŁKS Łódź
 Widzew Łódź
 ŁKS i Widzew
 Żaden
 » głosuj