Trener ŁKS: Ciężko wytłumaczyć dzisiejszą porażkę

Wtorek, 01 maja 2018


Już w 6. minucie zespół ŁKS pokonał bramkarza Stali Stalowa Wola. Wydawało się, że łodzianie odniosą trzecie zwycięstwo z rzędu. W końcówce meczu goście, którzy walczą o utrzymanie, zdołali nie tylko doprowadzić do wyrównania, ale zdobyli zwycięską bramkę. – Szkoda, że po dobrym otwarciu nie poszliśmy za ciosem – przyznał trener Jacek Janowski.



Scenariusz pierwszej połowy był podobny do tego z Wartą Poznań, gdzie również szybko objęliśmy prowadzenie i niepotrzebnie się cofnęliśmy. Na Wartę to wystarczyło, bo w drugiej połowie udało się nam wyprowadzić kontrę, która zakończyła się bramką – przypomniał Janowski.

Tym razem ŁKS zawodził po przerwie. – Na końcowy wynik meczu wpływ miała nasza skuteczność w drugiej połowie. Mieliśmy dwie bardzo dobre sytuacje, gdzie przeciwnika trzeba było dobić. Bramki nie padły, a Stal uwierzyła, że może osiągnąć korzystny rezultat. Skończyło się tak, jak się skończyło. Ciężko wytłumaczyć dzisiejszą porażkę. Takiego scenariusza nie zakładaliśmy – przyznał jeden z trenerów ŁKS.

Mimo porażki łodzianie zajmują drugie miejsce w tabeli, bo Warta Poznań zremisowała 3:3 z MKS Kluczbork. – Do końca ligi zostało jeszcze dużo kolejek. Sprawa awansu będzie się rozstrzygała do samego końca. Widzimy wyniki faworytów na papierze. Warta traci punkty w Kluczborku, my przegrywamy u siebie. Musimy jak najszybciej wyciągnąć wnioski i przeanalizować dzisiejszy mecz. W piątek wyjeżdżamy do Puław na mecz z przeciwnikiem, który tak jak Stal walczy o utrzymanie. Dzisiaj mogę pochwalić zespół jedynie za grę do końca – powiedział Janowski.



DODAJ KOMENTARZ:

SONDA

Który z klubów wywalczy awans?
 ŁKS Łódź
 Widzew Łódź
 ŁKS i Widzew
 Żaden
 » głosuj