Siedem centymetrów zdecydowało o zmianie Kocota

Środa, 02 maja 2018


Do 73. minuty spotkania ŁKS nie miał żadnych problemów z powstrzymywaniem niemrawych ataków Stali. Wówczas trenerzy łódzkiej drużyny postanowi podać rywalowi pomocną dłoń. Zdjęli z boiska wyróżniającego się tego dnia Przemysława Kocota. Rywale zdobyli dwie bramki i niespodziewanie wygrali 2:1!



Kocot to jeden z bardziej doświadczonych zawodników ŁKS. 32-letni defensywny pomocnik, mający za sobą występy w ekstraklasie, doskonale wie kiedy przyspieszyć grę, a kiedy zwolnić. Potrafi utrzymać się przy piłce, a także wybrać najlepsze rozwiązanie dla zespołu. Klasę zawodnika doceniają rywale. W derbach, które rozgrywane były wiosną ubiegłego roku na stadionie przy al. Piłsudskiego, Piotr Okuniewicz – uderzeniem łokciem w twarz – szybko wyeliminował pomocnika z gry. Zagranie brutalne, ale oddające najlepiej obawy rywali przed umiejętnościami lidera drugiej linii zespołu z al. Unii.

Obecność Kocota na boisku nie oznacza, że ŁKS na pewno wygra mecz. Bez niego pozostali zawodnicy są jak dzieci we mgle. Trenerzy zespołu z al. Unii lubią jednak igrać z ogniem. Zademonstrowali to we wtorkowym spotkaniu ze Stalą. Rywale nie mieli żadnego pomysłu na skonstruowanie jakiejkolwiek sensowej akcji. Ograniczali się wyłącznie do strzałów z dystansu, o których nie mieli większego pojęcia. Choć łodzianie po szybkim uzyskaniu prowadzenia, później grali zachowawczo, to nic nie wskazywało, że zejdą z boiska w roli pokonanych.

W 73. minucie szkoleniowcy przeprowadzili zmianę, która mocno zdziwiła zarówno kibiców, jak i dziennikarzy. Z boiska zszedł Kocot, a w jego miejsce pojawił się Tomasz Margol. Trudno obwiniać tego drugiego za to, co stało się później, jednak gospodarze w ostatnim kwadransie wyraźnie się pogubili. Stal to wykorzystała, zdobywając dwie bramki.

Po spotkaniu dziennikarze dopytywali się obecnego na konferencji prasowej Jacka Janowskiego o powód zmiany Kocota. Schodząc z boiska nie wyglądał na osobę, która słania się na nogach, czy narzeka na jakiś uraz. – Wiedzieliśmy, że Stalowa Wola dysponuje dosyć dużą fizyką, jeśli chodzi o górne piłki. Zmiana spowodowana była tym, żeby pomóc defensywie w walce o górne piłki. Stąd zmiana Kocota na Tomka Margola – wyjaśnił Janowski.

Kocot ma 178 cm wzrostu, a Margol 185. Trudno obwiniać tego drugiego piłkarza za to, co się stało, ale zmiana zamiast pomóc, zaszkodziła drużynie... – Przeanalizujemy to wszystko na chłodno, wnioski zostaną wyciągnięte – stwierdził Janowski. Dla przypomnienia. W rundzie jesiennej, w meczu z Olimpią Elbląg, Kocot zszedł z boiska przy stanie 1:0 dla ŁKS. Mecz zakończył się zwycięstwem gości 2:1.

Fot. Art.Repo - Łukasz Żuchowski 



DODAJ KOMENTARZ:

SONDA

Który z klubów wywalczy awans?
 ŁKS Łódź
 Widzew Łódź
 ŁKS i Widzew
 Żaden
 » głosuj