ŁKS wyhamował w drodze po awans. Remis w Puławach

Sobota, 05 maja 2018


W dwóch spotkaniach z drużynami z dolnych rejonów tabeli ŁKS zdobył zaledwie jeden punkt. Po porażce ze Stalą Stalowa Wola (1:2) łodzianie bezbramkowo zremisowali w Puławach z miejscową Wisłą.



Walcząca o utrzymanie Wisła Puławy wydawała się dobrym rywalem, żeby zrehabilitować się za niespodziewaną stratę wszystkich punktów przed własną publicznością ze Stalą. Trener Jacek Janowski uprzedzał przed lekceważeniem rywala twierdząc, że ŁKS czeka trudne spotkanie. Analizując wyniki Wisły w tym roku trudno było się zgodzić ze szkoleniowcem. U siebie poniosła trzy porażki, wygrywając tylko raz. Na kim zatem zdobywać punkty jak nie na drużynie, która u siebie spisuje się słabo...

Spotkanie rozpoczęło się od ataków miejscowych. Łodzianie największe problemy mieli z powstrzymaniem doświadczonego Sylwestra Patejuka. 35-letni pomocnik groźnie uderzał w 8. minucie, piłka minęła światło bramki ŁKS. Z czasem gra się wyrównała, toczona była w środkowej strefie boiska. Było sennie, bez większych fajerwerków. Od czasu do czasu piłkarze obu klubów starali się atakować, bez rezultatu. W 17. minucie niezłą okazję miał Jewhen Radionow, źle trafił jednak w piłkę stojąc około 14 metrów od bramki Wisły. Chwilę później strzał napastnika bez problemu obronił Sebastian Madejski. Piłkarze ŁKS wykonywali kilka stałych fragmentów gry, nie byli jednak tak skuteczni jak w poprzednich meczach. W 37. minucie łodzianie mogli objąć prowadzenie. Po zagraniu Wojciecha Łuczaka wprost w bramkarza uderzył Piotr Pyrdoł.

Po zmianie stron goście zagrali odważniej, przyspieszyli grę i stworzyli kilka okazji. Brakowało jednak ostatniego podania. Wisła również starała się odgryzać, przez co spotkanie zyskało na atrakcyjności. W 68. minucie uderzał Maciej Wolski, a minutę później Łuczak. Pierwszy strzał został zablokowany przez obrońców, a drugi złapał Madejski. W odpowiedzi z 14 metrów strzelał Robert Hirsz, Michał Kołba spisał się wyśmienicie.

Im bliżej było końca spotkania zawodnikom ŁKS zaczęło się spieszyć, przez co popełniali sporo prostych błędów. Za dużo było niedokładności, żeby myśleć o stworzeniu sytuacji, która dałaby trzy punkty. Niewiele wniosło pojawienie się na murawie drugiego napastnika Łukasza Zagdańskiego. Ten w doliczonym czasie gry mógł zdobyć zwycięską bramkę, przegrał jednak pojedynek sam na sam z Madejskim. Bramkarz Wisły wybronił również strzał Pyrdoła. W ostatniej akcji Radionow uderzał piłkę głową z sześciu metrów, ta przeleciała nad poprzeczką.

ŁKS zremisował w Puławach, swoje mecze wygrały natomiast inne zespoły z czołówki. Warta Poznań pokonała 1:0 Olimpię Elbląg, natomiast Radomiak 2:1 Znicz Pruszków. Łodzianie spadli na trzecie miejsce w tabeli.


Wisła Puławy – ŁKS Łódź 0:0
ŁKS: Kołba – Rozmus, Juraszek, Rozwandowicz, Widejko – Wolski, Kocot, Łuczak, Bryła (64. Zagdański), Wolski – Radionow.
Żółte kartki: Hirsz – Wolski, Rozmus, Łuczak, Radionow.



DODAJ KOMENTARZ:

SONDA

Który z klubów wywalczy awans?
 ŁKS Łódź
 Widzew Łódź
 ŁKS i Widzew
 Żaden
 » głosuj