Rafał Kujawa daje trzy punkty ŁKS w Stargardzie

Środa, 16 maja 2018


W zaległym meczu 22. kolejki ŁKS pokonał na wyjeździe Błękitnych 2:1. Łodzianie do przerwy nie spisywali się najlepiej, ale w drugich 45. minutach ich dominacja nie podlegała dyskusji. Trzy punkty przyjezdnym dała bramka zdobyta przez rezerwowego Rafała Kujawę.



Wygrana w Stargardzie dawała zespołowi ŁKS względny spokój. Porażka, przy wygranej Garbarni w Legionowie, powodowała, że przewaga łodzian nad piątym miejscem zmalałaby do jednego oczka. W trzech ostatnich kolejkach drużyna z al. Unii nie mogłaby już pozwolić sobie na żadne potknięcia, bo zamiast upragnionego awansu, byłoby wielkie rozczarowanie.

Pierwszą udaną akcję przeprowadzili gospodarze. Rafał Gutowski uciekł lewą stroną boiska, oddał mocny strzał lewą nogą, piłka przeleciała obok słupka. Kolejne uderzenie było już celne. Michał Więcek zabawił się z defensywą ŁKS, Michał Kołba był na posterunku. Łodzianie przebudzili się w 7. minucie. Wojciech Łuczak próbował przelobować bramkarza Błękitnych, uczynił to jednak zbyt lekko i obrońcy zdołali wybić piłkę. Trzy minuty później mogło być 1:0 dla gości. Po zagraniu Łuczaka w dobrej sytuacji znalazł się Piotr Pyrdoł. Młodzieżowiec przy oddaniu strzału za bardzo się odchylił, piłka przeleciała nad poprzeczką. Podobnie zachował się pod bramką ŁKS Gracjan Jaroch, pudłując z kilku metrów.

Przez następne minuty gra, a w zasadzie zagrania do najbliższego piłkarza, toczyła się w środkowej strefie boiska. Łodzianie nie mieli żadnego pomysłu na wymanewrowanie defensywy miejscowych. Ci z kolei, nie potrafili wymienić między sobą więcej, niż dwa celne podania. Najczęściej piłka wybijana była na oślep, gdzie popadnie, byle do przodu. W 25. minucie drugą dobrą okazję miał Pyrdoł. Uderzył jeszcze gorzej niż za pierwszym razem. Minutę później strzelał Maciej Wolski, wprost w Mariusza Rzepeckiego.

Po pół godzinie gry  gospodarze objęli prowadzenie. Damian Mosiejko uciekł Kamilowi Rozmusowi, zagrał na drugi słupek, gdzie formalności dopełnił zupełnie niepilnowany Patryk Skórecki. Po stracie gola ŁKS zupełnie się pogubił. Jedynym pomysłem na stworzenie zagrożenia pod bramką Błękitnych były wrzutki na Jewhena Radionowa. Ukraiński napastnik nie miał swojego dnia. Nie wygrał praktycznie żadnego pojedynku główkowego, a popełnił przynajmniej z 10 fauli. To kolejne spotkanie, gdzie taktyka ŁKS opiera się na podaniach do Radionowa. Żadnego pożytku z tego nie było. Pierwszą połowę w wykonaniu łodzian można opisać krótko: zero determinacji, zero taktyki, zero goli...



Po przerwie gra się ożywiła. ŁKS w końcu przyspieszył, co przełożyło się na okazje bramkowe. Wpływ na to miały dokonane przez szkoleniowców zmiany. Na murawie pojawili się Łukasz Zagdański i Jakub Kostyrka. W 52. minucie był remis, po jedenastce wykorzystanej przez Maksymiliana Rozwandowicza. Chwilę wcześniej w polu karnym Błękitnych faulowany był Rozmus. Łodzianie poszli za ciosem. Doskonałą okazję na drugiego gola miał Zagdański, jednak podobnie jak Łuczak w pierwszej połowie, próba przelobowania Rzepeckiego była zbyt lekka.


Przez długie minuty drugiej połowy goście mieli wyraźną przewagę. Dobrze współpracowali ze sobą Zagdański i Radionow, nieźle prezentował się Łuczak. Wciąż brakowało jednak strzału, który dałby prowadzenie. Blisko było w 70. minucie, gdy Gutowski wybił piłkę z linii bramkowej po strzale Lukasa Bielaka. Błękitni dopiero w 27. minucie drugiej połowy zagościli na polu karnym ŁKS. Konrad Prawucki źle trafił w piłkę głową, ta przeleciała w bezpiecznej odległości od prawego słupka. Gospodarze w końcówce spotkania nie mieli już sił, ale łodzianie długo nie potrafili wykorzystać ich słabości. Uczynił to w 89. minucie Kujawa, który pod bramką Rzepeckiego zachował się jak profesor. Łodzianie odnieśli cenne zwycięstwo. Awans do pierwszej ligi jest już coraz bliżej.


Dobry wynik dla ŁKS padł w Legionowie, gdzie gospodarze zremisowali z Garbarnią 2:2.

Błękitni Stargard – ŁKS Łódź 1:2 (1:0)
Bramki:
Skórecki 30. – Rozwandowicz 52.-karny, Kujawa 89.

ŁKS: Kołba – Rozmus, Rozwandowicz, Bielak, Widejko – Pyrdoł (46. Kostyrka), Kocot, Gamrot (46. Zagdański), Łuczak, Wolski – Radionow (77. Kujawa).

Żółte kartki: Liśkiewicz, Gutowski, Mosiejko – Kostyrka, Wolski, Kujawa, Kołba.

Fot. Art.Repo - Łukasz Żuchowski



DODAJ KOMENTARZ: