Widzew bezlitosny dla spadkowicza. Udany rewanż za wpadkę z jesieni

Niedziela, 20 maja 2018


Piłkarze Widzewa zrewanżowali się zespołowi GKS Wikielec za stracone jesienią dwa punkty, po niespodziewanym remisie 2:2. Łodzianie nie mieli litości dla spadkowicza. Przez całe spotkanie posiadali zdecydowaną przewagę, aplikując rywalom trzy gole.



Mecz jeszcze dobrze się nie rozpoczął, a już został przerwany. W pole karne Macieja Humerskiego poleciały serpentyny, które trzeba było sprzątnąć. Sprzątnąć punktów Widzewowi nie udało się piłkarzom GKS, których umiejętności odbiegają od trzecioligowych standardów. Łodzianie prowadzenie objęli w 5. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Mateusza Michalskiego do siatki rywala trafił uderzeniem głową Dario Kristo.



Trzy minuty później Michalski próbował pokonać Damiana Suszczewicza strzałem z rzutu wolnego, bramkarz zdołał odbić piłkę. W 12. minucie gościom dopisało szczęście. Piłka po uderzeniu Damiana Kostkowskiego zatrzymała się nie w siatce, ale na poprzeczce. Kolejne dwie okazje na podwyższenie prowadzenia miał Robert Demjan, zabrakło precyzji. W 27. minucie Suszczewicz obronił strzał Michalskiego. Chwilę później zaatakowali przyjezdni. Adrian Płoski przeniósł jednak piłkę nad poprzeczką.

Końcówka pierwszej połowy to popis skuteczności piłkarzy Widzewa. Wpierw, po dośrodkowaniu Marka Zuziaka z rzutu rożnego, precyzyjnym strzałem głową bramkę zdobył Kostkowski. Pięć minut później było 3:0. W ostatniej akcji przed przerwą Kristo zagrał do Demjana, ten wypatrzył Michalskiego, który pokonał Suszczewicza. Pierwsza połowa w wykonaniu łodzian mogła się podobać. Licznie zgromadzeni kibice mogli być zadowoleni.


Początek drugiej połowy nie był tak dobry, jak pierwsza połowa. Gra toczyła się w środkowej strefie boiska, choć powinna paść czwarta bramka dla gospodarzy. Radosław Sylwestrzak w 55. minucie spudłował z kilku metrów, uderzając głową. Szuszczewicza próbował sprawdzić Kacper Falon strzałem z rzutu wolnego, ten jednak sobie poradził. W 66. minucie na boisku pojawił się Marcel Pięczek. Dla wychowanka Widzewa był to debiut w seniorskim zespole.

W drugiej połowie łodzianie wciąż niepokoili bramkarza GKS, ale już bez powodzenia. Szczęścia próbowali: Michalski oraz rezerwowi Marcin Kozłowski i Michał Miller. Wynik nie uległ już zmianie. Widzew powrócił na pierwsze miejsce w tabeli. Łodzianie mają dwa punkty przewagi nad Lechią Tomaszów Mazowiecki.

Widzew Łódź – GKS Wikielec 3:0 (3:0)
Bramki:
Kristo 5., Kostkowski 40., Michalski 45.
Widzew: Humerski – Niedziela, Sylwestrzak, Kostkowski, Pigiel – Michalski, Kazimierowicz, Kristo (46. Miller), Falon (66. Pięczek), Zuziak (69. Mąka) – Demjan (80. Kozłowski).

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

SONDA

Który z klubów wywalczy awans?
 ŁKS Łódź
 Widzew Łódź
 ŁKS i Widzew
 Żaden
 » głosuj