Smuda się nie popisał. Obraził trenera Lechii

Sobota, 09 czerwca 2018


Piłkarze Widzewa zremisowali u siebie bezbramkowo z Lechią. Zespół z Tomaszowa Mazowieckiego był drużyną, szczególnie w drugiej połowie, zdecydowanie lepszą. Do przerwy gra była wyrównana, ale gościom należał się rzut karny.



Widzew zamiast planowanej fety z okazji awansu musi jechać po trzy punkty do Ostrowa. Sokół walczy o utrzymanie i z pewnością postawi łódzkiemu zespołowi trudne warunki. Ciśnienia wyraźnie nie wytrzymuje Franciszek Smuda.

Jak podaje „Radio Łódź” szkoleniowiec Widzewa, po końcowym gwizdku, miał ponoć powiedzieć do Bogdana Jóźwiaka: „Spier...laj, nie będę się z Tobą równać gówniarzu”. Tak powiedział na konferencji pomeczowej jeden z przedstawicieli klubu z Tomaszowa Mazowieckiego.

Trener Jóźwiak nie chciał zbytnio drążyć tego tematu, ale przyznał, że taka sytuacja miała miejsce. – Mam duży szacunek do trenera Smudy, ale nawet jeśli się przegrywa, trzeba mieć pokorę. Życzę trenerowi Smudzie dużo zdrowia – powiedział Jóźwiak, były piłkarz Widzewa.

Na konferencji prasowej zamiast Smudy pojawił się jego asystent. - Gdzie jest trener Smuda? Teraz pewnie w szatni - stwierdził Marcin Broniszewski. Może i lepiej, że nie wyszedł do dziennikarzy. Mógłby powiedzieć coś równie głupiego...



Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

SONDA

Który z klubów wywalczy awans?
 ŁKS Łódź
 Widzew Łódź
 ŁKS i Widzew
 Żaden
 » głosuj