Bezbramkowy remis ŁKS. Gra nie wyglądała najlepiej

Piątek, 13 lipca 2018


W rozgrywanym na obiekcie przy al. Unii spotkaniu zespół ŁKS bezbramkowo zremisował z drugoligowym GKS Bełchatów. Obie drużyny stworzyły po kilka dogodnych okazji, ale spotkanie nie zachwyciło. Łodzianie grali wolno, zawodziły stałe fragmenty gry, do tego popełniali proste błędy w defensywie.



Przeciwko GKS trener Kazimierz Moskal skorzystał z usług trzynastu zawodników. Pozostali oglądali mecz z trybuny, w sobotę zagrają mecz kontrolny z KS Polkowice. – Przeciwko Chrobremu Głogów na pewno nie wystąpi ta jedenastka, która zagrała przeciwko GKS. Również nie ta, która wystąpi jutro. Jest kilka niewiadomych – podkreślił szkoleniowiec ŁKS. To dobra wiadomość.

Łodzianie nie zaprezentowali się na tle drugoligowca najlepiej. Dużo było niecelnych podań, mało pomysłowych akcji. Zawodziła skuteczność, nie funkcjonował szybki atak, źle rozgrywane były stałe fragmenty gry. Wojciech Łuczak, który je wykonywał, zagrywał piłkę niecelnie, wprost do najbliżej stojącego piłkarza bełchatowskiej drużyny.

Do przerwy ŁKS stworzył jednak kilka sytuacji, które powinien zamienić na gole. Niezłą okazję na początku meczu miał Jewhen Radionow, a w ostatniej minucie pierwszej połowy Łuczak i Bartłomiej Kalinkowski. Dobrze interweniował Paweł Lenarcik. Na przerwę to jednak goście powinni schodzić z korzystnym rezultatem, Adam Setla z kilku metrów nie trafił do pustej bramki.

Po zmianie stron niewiele działo się na boisku. Lepiej prezentował się GKS, który jednak nie wykorzystał kilku błędów defensywy ŁKS. Dwa groźne uderzenia z dystansu oddał Bartłomiej Zieliński, a Michał Kołba świetnie interweniował po strzale Bartłomieja Bartosiaka. Łodzianie praktycznie nie zagrozili bramce rywala. – Pierwsza połowa była niezła w naszym wykonaniu, w drugiej wypadliśmy słabiej. Mamy jeszcze tydzień do startu ligi, będziemy szukać optymalnego przygotowania. Potrzebujemy kilku dni, żeby odpocząć i nabrać świeżości. Potrzebujemy czasu, żeby nowi piłkarze wkomponowali się w zespół – ocenił sparing Moskal.

W drugiej połowie boisko z powodu urazu opuścić musiał Kamil Żylski. W jednym ze starć ucierpiał również Łuczak, ale dokończył spotkanie.


ŁKS Łódź – GKS Bełchatów 0:0

ŁKS: Kołba – Grzesik, Rozwandowicz, Bielak, Rozmus – Żylski (55. Maschera), Kalinkowski (70, Koprowski), Łuczak, Bryła, Pyrdoł – Radionow.

Fot. Art.Repo - Łukasz Żuchowski



DODAJ KOMENTARZ: