Rycerze Wiosny z wizytą u Chrobrego na inaugurację I ligi

Czwartek, 19 lipca 2018


19.30 – o tej godzinie w piątek piłkarze ŁKS rozpoczną spotkanie w Głogowie. Łodzianie na powrót do pierwszej ligi czekali pięć długich lat. Nie ma sensu przypominać losów klubu z al. Unii, bo każdy fan „Rycerzy Wiosny” doskonale je zna. Zresztą działacze z optymizmem patrzą w przyszłość, nie oglądając się za siebie.



ŁKS do rozgrywek przystępuje pod wodzą nowego trenera Kazimierza Moskala. – Sposób w jaki prowadzi się ten klub, plany działaczy, które zostały mi przedstawione, a także baza treningowa i warunki, to wszystko skłoniło mnie do przyjęcia oferty. Będziemy starali się zbudować jak najsilniejszy zespół, aby za dwa, może trzy lata, spróbować walki o ekstraklasę – mówił podczas pierwszej konferencji 51-letni szkoleniowiec.

Klub latem postawił na odmłodzenie zespołu. Pożegnano m.in. Przemysława Kocota, Filipa Burkhardta, Tomasza Margola i Łukasza Zagdańskiego, a Paweł Pyciak odszedł ze względów osobistych. W czwartek podpisał umowę z ligowym rywalem ŁKS – Garbarnią Kraków. W ich miejsce pozyskano piłkarzy młodych, z pierwszej, drugiej i trzeciej ligi.

Do klubu dołączyli: bramkarz Michał Brudnicki i napastnik Kamil Żylski z Sokoła Aleksandrów Łódzki, obrońca Jan Grzesik z Siarki Tarnobrzeg, pomocnik Paweł Wojowski z Gryfa Wejherowo, obrońca Artur Bogusz z Wigier Suwałki, pomocnik Bartłomiej Kalinkowski z GKS Katowice, pomocnik Daniel Ramirez ze Stomilu Olsztyn, a z wypożyczenia do Gryfa powrócił utalentowany wychowanek Jan Sobociński. Na kilka dni przed startem rozgrywek ŁKS musiał dokonać jeszcze jednego – wymuszonego kontuzją Brudnickiego – transferu. Do zespołu dołączył Dominik Budzyński, ostatnio zawodnik Śląska Wrocław. 26-letni bramkarz podpisał roczny kontrakt.

Po meczach kontrolnych – trzy zwycięstwa, remis, porażka – trudno ocenić, w jakiej dyspozycji są piłkarze ŁKS przed inauguracją rozgrywek. Tym bardziej, że ostatni tydzień spędzili na zgrupowaniu w Grodzisku Wielkopolskim. Na pewno czeka ich ciężka walka o ligowe punkty, zdecydowanie trudniejsza niż na poziomie drugiej ligi. – ŁKS w ostatnich dwóch latach zrobił dwa awanse. Różnica między trzecią, a pierwszą ligą jest duża. Chcemy okrzepnąć na tym poziomie, a potem będziemy myśleć o czymś więcej – zaznacza Moskal.

Piłkarze ze spokojem oczekują inauguracji rozgrywek. – Pierwsza liga jest nieprzewidywalna. Nie ma co się zbytnio napinać. Musimy robić swoje. Chcemy powalczyć o coś więcej, niż tylko o utrzymanie, ale nie możemy się też podpalać na nie wiadomo jaki sukces. Krok po kroku ŁKS był odbudowywany, działaczom udało się dokonać wielkiej rzeczy, za co należą im się brawa. Do wszystkiego podchodzili jednak ze spokojem, a takie tonowanie zapędów jest dobre. Wymagania jakie stawiają przed nami działacze są adekwatne do tego, na co stać ten zespół. Wiem również jakie są oczekiwania kibiców i na pewno nas nie przerażają. Będziemy się starali im sprostać – stwierdził Grzesik.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ: