Zamiast zwycięstwa, stracone dwa punkty. Widzew – Znicz 1:1

Sobota, 04 sierpnia 2018


Po wygranych meczach z Olimpią Elbląg i Rozwojem Katowice piłkarze Widzewa liczyli na kolejne zwycięstwo. Od 55. minuty prowadzili po świetnie wykonanym rzucie wolnym, ale trzech punktów nie zdobyli. Znicz zdołał doprowadzić do remisu.



Widzew od pierwszego gwizdka arbitra ruszyła na rywala. Już w pierwszej akcji Maciej Kazimierowicz bliski był sytuacji sam na sam z brakarzem. Pomocnik został w ostatniej chwili powstrzymany przez obrońcę Znicza. Przewaga łodzian nie podlegała dyskusji. Piotr Misztal nie miał chwili wytchnienia. W 11. minucie gospodarze mieli już na koncie cztery rzuty rożne. Nie mieli natomiast gola, chociaż próbowali: Mateusz Michalski, Robert Demjan i Konrad Gutowski.

Goście z Pruszkowa nastawili się na kontry, ale żadna z nich nie dotarła pod bramkę Patryka Wolańskiego. Łodzianie prowadzi grę, dominowali, nie mieli problemów z powstrzymywaniem ataków gości. Po dwudziestu minutach gra się nieco uspokoiła. Senne tempo uśpiło defensorów Widzewa i w 38. minucie Marcin Bochenek mógł wpisać się na listę strzelców. Piłkę zmierzającą do bramki wybił Daniel Świderski. W końcowych sekundach pierwszej połowy uderzenie Michalskiego obronił Misztal.

Drugą połowę lepiej rozpoczął Znicz i mógł objąć prowadzenie, dość przypadkowo. Po rzucie wolnym Wolański popisał się świetną interwencją, a uderzał głową... Demjan. Goście prezentowali się zdecydowanie lepiej niż do przerwy, ale to Widzew zdobył bramkę.

Po faulu na Demjanie łodzianie mieli rzut wolny z około 22 metrów. Płaskie uderzenie Michalskiego wpadło tuż przy słupku. Pięć minut później strzał Kazimierowicza zatrzymał się na poprzeczce. Mogło być już po meczu.



Gdy wydawało się, że Widzewowi nic złego w tym meczu już się nie stanie, goście doprowadzili do remisu. Gutowski raz zablokował dośrodkowanie Patryka Kubickiego, ale za drugim razem już nie dał rady. W polu karnym najlepiej zachował się Bochenek, który strzałem głową pokonał Wolańskiego.

Goście ruszyli za ciosem. Bramkarz Widzewa obronił uderzenie Pawła Tarnowskiego z około 16 metrów. W odpowiedzi niecelnie strzelił Gutowski, podobnie jak rezerwowy Znicza Marcin Smoliński. W ostatniej akcji meczu piłka trafiła w poprzeczkę bramki gości. Bliski szczęścia był Gutowski. Widzew zremisował spotkanie, które powinien wygrać. Łodzianie stracili pierwszą bramkę i pierwsze punkty w tym sezonie.

Widzew – Znicz Pruszków 1:1 (0:0)
Bramki
Michalski 55. – Bochenek 83.

Widzew: Wolański – Kamiński, Sylwestrzak, Zieleniecki, Pigiel – Michalski, Paulius (54. Miller), Kazimierowicz, Gutowski – Demjan, Świderski (50. Falon).



DODAJ KOMENTARZ: