Zabójczy początek spotkania. ŁKS w końcu skuteczny

Sobota, 25 sierpnia 2018


Pomijając ostatnie spotkanie ze Stalą Mielec (0:2) w pozostałych spotkaniach piłkarze ŁKS stwarzali po kilka sytuacji w meczu, ale byli nieskuteczni. W Grodzisku Wielkopolskim, gdzie spotkania ligowe rozgrywa Warta, wszystko się odmieniło. Dwie akcje – dwa gole. Łodzianie szybko wybili gospodarzom marzenia o korzystnym wyniku.



Po dwóch porażkach, z Garbarnią Kraków (2:3) i Stalą piłkarze ŁKS zapowiadali, że z Wartą wywalczą trzy punkty. Można było mieć obawy czy rzeczywiście tak się stanie. W środowym starciu ze Stalą łodzianie spisali się słabiutko. W Grodzisku pokazali jednak, że tylko na chwilę zapomnieli jak się gra w piłkę.

Goście lepiej weszli w mecz. Już w szóstej minucie zdobyli bramkę. Dani Ramirez wywalczył rzut rożny, a następnie zacentrował z niego do Jana Sobocińskiego. Wychowanek ŁKS nie miał problemów ze strzeleniem drugiego gola w tym sezonie. Łodzianie poszli za ciosem, bramkarz Adrian Lis miał pełne ręce roboty. Nie uchronił jednak zespołu przed utratą drugiej bramki. Tym razem do siatki Warty płaskim uderzeniem trafił Artur Bogusz. To był zabójczy początek gości, których wspierała spora grupa kibiców.

Po szybkim uzyskaniu prowadzenia piłkarze ŁKS kontrolowali przebieg spotkania. Sami nie stwarzali już okazji, ale nie pozwalali również na to gospodarzom. Gra przeważnie toczyła się w środkowej strefie boiska. W pierwszej połowie już nic ciekawego się nie wydarzyło.



W drugiej połowie łodzianie cofnęli się na własną połowę, rzadko zapędzając się pod bramkę Warty. Mimo asekuracyjnej postawy ŁKS mógł podwyższyć prowadzenie. Po rzucie wolnym Ramireza Lis wybił piłkę przed siebie, ale dobitka była niecelna. Goście zadowoleni z wyniku spowalniali grę, a zespół z Poznania wyglądał tak, jakby nie miał żadnego pomysłu na odwrócenie losów spotkania.

W 71. minucie gola strzelił Jewhen Radionow, ale arbiter odgwizdał pozycję spaloną napastnika. W końcówce spotkania Warta próbowała zdobyć kontaktowego gola po stałych fragmentach gry. Łodzianie w sobotę byli jednak skuteczni nie tylko w ofensywie, ale również w defensywie. Michał Kołba praktycznie był bezrobotny. Na dodatek na trzy minuty przed zakończeniem meczu drugą żółtą kartkę otrzymał Jakub Kiełb.

Grający w przewadze ŁKS bez problemu dowiózł korzystny wynik do zakończenia spotkania. To druga wygrana łódzkiej drużyny w tym sezonie na wyjeździe. Wcześniej zespół prowadzony przez Kazimierza Moskala pokonał na inaugurację rozgrywek Chrobrego Głogów (1:0). W zespole ŁKS zabrakło kontuzjowanego Patryka Bryły.

Warta Poznań – ŁKS Łódź 0:2 (0:2)
Bramki
Sobociński 6., Bogusz 11.

ŁKS: Kołba – Grzesik, Rozwandowicz, Sobociński, Bogusz – Kostyrka (72. Wojowski), Kalinkowski, Gamrot, Łuczak, Ramirez (75. Wolski) – Radionow (88. Żylski).

Fot: Art.Repo - Łukasz Żuchowski



DODAJ KOMENTARZ: