Koncert Widzewa w pierwszej połowie. Cztery gole w 22 minuty

Sobota, 15 września 2018


Piłkarze Widzewa odnieśli drugie zwycięstwo z rzędu na własnym stadionie. Po ograniu Górnika Łęczna pokonali Błękitnych Stargard 4:2. Łodzianie szybko wybili rywalom nadzieję na korzystny wynik.



W porównaniu ze spotkaniem z Górnikiem trener Radosław Mroczkowski  dokonał tylko jednej zmiany w wyjściowym składzie. Z osiemnastki meczowej w ogóle wypadł Kacper Falon, którego w pierwszej jedenastce zastąpił Przemysław Banaszak. Od początku przewagę osiągnęli łodzianie. Pierwszy strzał oddał Dario Kristo, ale piłka poszybowała nad poprzeczką. Chwilę później ten sam zawodnik niecelnie główkował.

W 17. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Po indywidualnej akcji ładnym uderzeniem popisał się Konrad Gutowski. Cztery minuty później boisko z powodu kontuzji musiał opuścić Maciej Kazimierowicz. Jego miejsce na boisku zajął reprezentant Litwy Simonas Paulius. W 27. minucie było już 2:0.



Po ładnej akcji rozpoczętej przez Kristo Mateusz Michalski zagrał do Filipa Mihaljevicia, a ten nie miał problemu z umieszczeniem piłki w siatce Błękitnych. Piłkarzom Widzewa wychodziło niemal wszystko. Dowodem na to było trzecie trafienie. Michalski strzelił gola bezpośrednio z rzutu rożnego! W 39. minucie zespół prowadzony przez Mroczkowskiego po raz kolejny pokonał bramkarza gości. Mihaljević zabawił się z obrońcami, minął Mariusza Rzepeckiego i skierował piłkę do pustej bramki. To trzeci gol Chorwata w drugim występie w barwach Widzewa. Tuż przed przerwą Patryka Wolańskiego pokonał uderzeniem głową Karol Orłowski.


Dziesięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy Błękitni zdobyli drugą bramkę. Patryka Wolańskiego pokonał Patryk Baranowski. Goście uwierzyli, że to nie koniec ich popisów strzeleckich i zaczęli groźnie atakować. Trzeciej bramki nie zdobyli i po około 20 minutach tempo gry spadło. Łodzianie również nie kwapili się do ataków, przez co mecz stał się mało interesujący. Ciekawiej zrobiło się na kwadrans przed końcem spotkania. Mihaljević mógł po raz trzeci pokonać Rzepeckiego, ale przegrał pojedynek z bramkarzem. To było ostatnie ciekawe wydarzenie w tym spotkaniu. Widzew odniósł zasłużone zwycięstwo.




Widzew Łódź – Błękitni Stargard 4:2 (4:1)
Bramki:
Gutowski 17., Mihaljević 27., 39., Michalski 30. – Orłowski 44., Baranowski 55.
Widzew:
Wolański – Kozłowski, Sylwestrzak, Zieleniecki, Pięczek (65. Gibas) – Michalski, Kazimierowicz (21. Paulius, 64.Wełna) , Kristo, Gutowski – Banaszak (46. Kwantaliani) – Mihaljević.



DODAJ KOMENTARZ: