Po wygranej w Siedlcach Widzew liderem 2. ligi!

Sobota, 22 września 2018


Piłkarze Widzewa do meczu wyjazdowego z Pogonią przystępowali znając wynik piątkowego spotkania Olimpii Grudziądz ze Zniczem Pruszków (1:1). Łodzianom wygrana w Siedlcach dawała pozycję lidera. Cel został zrealizowany.



Po remisach Olimpii Grudziądz i Elany Toruń zwycięstwo w Siedlcach dawało Widzewowi pozycję lidera. Łodzianie przystąpili do tego meczu z dwiema zmianami w porównaniu z poprzednim spotkaniem z Błękitnymi Stargard. Kontuzjowanego Macieja Kazimierowicza zastąpił Mikołaj Gibas, natomiast za Marcela Pięczka na lewej obronie trener Radosław Mroczkowski wystawił Tomasza Wełnę.

Pierwsze minuty należały do przyjezdnych, którzy jak najszybciej chcieli zdobyć bramkę. Pierwszą okazję na zmianę rezultatu miał Chorwat Filip Mihaljević, ale przegrał pojedynek z obrońcami Pogoni. Gospodarze nastawili się na kontry, jednak prócz rzutu rożnego nic po nich nie wywalczyli. Po kilku minutach gra siadła. Nic ciekawego na boisku się nie działo.

Spotkanie ożywiło się w końcówce pierwszej połowy. W 36. minucie Sebastian Zieleniecki nie wykorzystał podania od Mateusza Michalskiego, posyłając piłkę uderzeniem głową obok bramki. Chwilę później po zagraniu pomocnika z rzutu rożnego piłka trafiła pod nogi Dario Kristo, który dał Widzewowi prowadzenie. W odpowiedzi uderzał Michał Wrzesiński, ale Patryk Wolański zachował czyste konto.



W drugiej połowie Pogoń zaatakowała nieco odważniej w 50. minucie Wolański obronił strzał Mateusza Bochnaka. Łodzianie nie chcieli ryzykować. Ruszyli do ataku, zamykając gospodarzy na ich połowie. W 69. minucie powinno być po meczu. Mihaljević świetnie uderzył piłkę głową, ale znakomitą interwencją popisał się Rafał Misztal.

Od 75. minuty gospodarze grali w osłabieniu. Czerwoną kartkę zobaczył Bochnak, który faulował Konrada Gutowskiego będącego w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Pięć minut później Pogoń miała rzut karny. Maciej Wichtowski został sfaulowany przez Mikołaja Gibasa. Strzał Adama Mójty fantastycznie obronił Wolański.

Łodzianie w ostatnich minutach niepotrzebnie dali się zepchnąć do defensywy. Było nerwowo, bramkarz Widzewa w końcówce spotkania musiał kilka razy interweniować, ale nie popełnił żadnego błędu. W dużej mierze dzięki niemu łodzianie wywalczyli z Pogonią trzy punkty i zostali liderem drugiej ligi. Widzew prowadzi z przewagą punktu nad klubem z Grudziądza i dwóch nad Elaną.

Pogoń Siedlce – Widzew Łódź 0:1 (0:1)
Bramka:
Kristo 38.

Widzew: Wolański – Kozłowski, Sylwestrzak, Zieleniecki, Wełna – Gutowski, Gibas (85. Pięczek), Kristo (82. Paulius), Michalski (61. Kamiński) – Banaszak (65. Świderski), Mihaljević.



DODAJ KOMENTARZ: