ŁKS przełamał niemoc. Druga wygrana u siebie

Sobota, 06 października 2018


To był szósty mecz ŁKS przed własną publicznością w tym sezonie i dopiero drugie zwycięstwo. Łodzianie pokonali 2:1 Wigry Suwałki, choć goście nie strzelili w tym meczu żadnego gola.



Zespół z Suwałk wydawał się najlepszym rywalem do przełamania złej passy na własnym stadionie. Łodzianie w tym sezonie przy al. Unii ograli jedynie Stomil Olsztyn (1:0). Raz padł remis, a trzy spotkania kończyły się porażkami. Wigry na wyjazdach spisują się słabiutko – jeden sukces.

Łodzianie rozpoczęli mecz z dużym animuszem. Pierwszą szansę na zdobycie bramki miał Piotr Pyrdoł, ale przekombinował. W 6. minucie gospodarze oddali pierwszy celny strzał. Uderzenie Patryka Bryły obronił bramkarz gości. Dziesięć minut później bliski uzyskania prowadzenia był Artur Bogusz, tym razem Damian Węglarz odbił piłkę nogami.

ŁKS tworzył sytuacje, ale był nieskuteczny. Rafał Kujawa źle trafił w piłkę stojąc około 15 metrów przed bramką rywala, a później niecelnie główkował. W 26. minucie odważniej zaatakował zespół Wigier. Spudłował Filip Karbowy. Goście w tym okresie gry osiągnęli przewagę, nie zdołali jednak jej wykorzystać.

Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy łodzianie dopięli swego. Po fantastycznym zagraniu Daniego Ramireza do siatki trafił Kujawa. Druga połowa rozpoczęła się od strzału z dystansu Maksymiliana Rozwandowicza, zablokowanego przez obrońców. Chwilę później zbyt lekko uderzał Maciej Wolski. W 61. minucie Jan Grzesik sfaulował w polu karnym Roberta Bartczaka i arbiter podyktował rzut karny. Karbowy z jedenastu metrów trafił w słupek, piłka znalazła się pod nogami Jana Sobocińskiego, który tak niefortunnie ją wybijał, że dał Wigrom wyrównanie.

Kilkadziesiąt minut później w polu karnym upadł Bryła i sędzia podyktował kolejną jedenastkę. Goście protestowali twierdząc, że przewinienia nie było. Do piłki podszedł Rozwandowicz, który tydzień temu nie wykorzystał rzutu karnego w Nowym Sączu. Tym razem się nie pomylił i łodzianie ponownie wyszli na prowadzenie. Kilka minut później mogło być 3:1, Bogusz źle główkował po zagraniu Ramireza.

W końcówce meczu obie drużyny dążyły do zmiany rezultatu, ale ten się nie zmienił. ŁKS wygrał drugi mecz w tym sezonie na własnym stadionie.


ŁKS Łódź – Wigry Suwałki 2:1 (1:0)
Bramki:
Kujawa 43., Rozwandowicz 65.-karny – Sobociński – 62.–sam.

Kołba – Grzesik, Rozwandowicz, Sobociński, Bogusz – Bryła (86. Kalinkowski), Łuczak (46. Wolski), Bielak, Pyrdoł (71. Piątek), Ramirez – Kujawa.



DODAJ KOMENTARZ: