Czołówka gra ze sobą. ŁKS ma szansę odskoczyć rywalom

Wtorek, 02 kwietnia 2019


Tabela pierwszej ligi z perspektywy ŁKS wygląda bardzo dobrze. Łodzianie zajmują drugie miejsce, z przewagą pięciu punktów nad Stalą Mielec. Po następnych dwóch kolejkach może wyglądać jeszcze lepiej. Warunek – trzeba wygrać w Bytowie i u siebie z Puszczą Niepołomice.



Trenerzy i piłkarze ŁKS od początku sezonu podkreślają, że najważniejsze jest dla nich najbliższe spotkanie. My jednak wybiegniemy do przodu. Niezbyt daleko, bo do niedzieli – czyli o dwa mecze. W środę rozegrana zostanie zaległa 25. kolejka. Łodzianie na wyjeździe zmierzą się z Bytovią Bytów i mają z tym zespołem rachunki do wyrównania. 1 września przegrali u siebie 2:3. Po tym spotkaniu łodzianie zajmowali 13. lokatę w tabeli, a klub z Bytowa był wiceliderem.

Od tego pojedynku wszystko diametralnie się zmieniło. Dla ŁKS była to ostatnia porażka w lidze. Bytovia odniosła natomiast jeszcze tylko jedno zwycięstwo. Łodzianie walczą o awans do ekstraklasy, a drużyna prowadzona przez trenera Adriana Stawskiego o utrzymanie. Pierwszego września nic tego nie zapowiadało.

Gospodarze środowego spotkania (godz. 18) nie potrafią wygrać od 15 kolejek! Nie oznacza to, że ŁKS czeka spacerek. Nic bardziej mylnego. Bytovia na swoim terenie nie wygrywa, ale też nie łatwo ją pokonać. Bilans 1 zwycięstwo, 2 porażki i aż dziewięć remisów. W Bytowie komplet punktów zdobyły jedynie drużyny Stali Mielec i GKS Jastrzębie. – Bytovia jest bardzo nieobliczalnym zespołem i można się po niej spodziewać dosłownie wszystkiego. Mam w Bytowie kilku kolegów, więc z pewnością spróbuję wybadać, co gospodarze przygotują na nasz przyjazd. Na północ ruszymy maksymalnie zmobilizowani i liczymy, że i na tamtejszym trudnym terenie podtrzymamy zwycięską serię – stwierdził w rozmowie z oficjalną stroną ŁKS Łukasz Piątek.

W niedzielę z kolei łodzianie zagrają u siebie z piątą w tabeli Puszczą Niepołomice. To kolejny niewygodny przeciwnik. W tym sezonie dobrze spisuje się zarówno przed własną publicznością, jak i na wyjazdach. Wiosną, w każdej lidze nie ma jednak łatwych spotkań. Niemal wszystkie drużyny o coś walczą i nikt nie odpuszcza.

Dwie najbliższe kolejki mogą mieć duży wpływ na końcowe rozstrzygnięcia. Trzecia w tabeli Stal w środę podejmuje czwarty w tabeli zespół Sandecji, a w sobotę lidera – Raków Częstochowa. Klub z Nowego Sącza prócz wizyty w Mielcu czeka w sobotę wyjazd do Bytowa. Przed rozpoczęciem meczów nie ma co liczyć zdobytych punktów, ale warto wspomnieć, że przed ŁKS ogromna szansa na powiększenie przewagi. W tej chwili to pięć punktów nad Stalą i sześć nad Sandecją. Wszystko w głowach i nogach zawodników.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ: