Skandal w strefie VIP po meczu z Radomiakiem. Widzew wydał oświadczenie

Czwartek, 25 kwietnia 2019


Łódzki klub wyjaśnia okoliczności incydentu, do jakiego doszło w strefie VIP po zakończeniu meczu Widzew – Radomiak. Według portalu radom 24.pl do loży, w której spotkanie oglądali m.in. sponsorzy i członkowie zarządu klubu z Radomia, wdarli się kibice Widzewa. Zaatakowali gości, a jeden ze sponsorów miał zostać pobity.



„Wszystko działo się kilka minut po zakończeniu meczu. Do loży z okrzykami: "Pachołki Legii", "Kto z Radomiaka wyp...ać", "Tu rządzi Widzew", wpadło około 10 mocno zbudowanych ludzi w barwach Widzewa. Niektóre relacje mówią, że jeden z nich rozbił butelkę grożąc zebranym tzw. tulipanem. Napastnicy nie reagowali na głosy innych kibiców Widzewa, w tym kobiet obecnych w loży, że "to przecież nasi goście". One też zostały obrażone w niewybrednych słowach. Podczas całego zajścia ochrona wcześniej obecna, gdzieś znikła.” – pisze portal.

„Gdy radomianie zaczęli opuszczać lożę, jeden ze sponsorów Radomiaka, mający złamaną rękę na temblaku, został kilkakrotnie uderzony przez najbardziej agresywnego z napastników. Jeden z ciosów pięścią trafił w twarz, polała się krew. Na miejsce wezwano karetkę, ale już wcześniej poszkodowanego opatrzono. Inny mężczyzna, już na schodach został trafiony jabłkiem w głowę. Ponadto popychano honorowego prezesa ROZPN - Jerzego Figasa” – relacjonuje dziennikarz portalu.

Łódzki klub zapowiedział wyjaśnienie okoliczności incydentu. – Jesteśmy w trakcie analizy materiału z monitoringu oraz raportów służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na stadionie. Po wnikliwej analizie klub zajmie stanowisko w sprawie wydarzeń, które miały miejsce na naszym obiekcie w trakcie i po zakończeniu środowego spotkania. Dotychczas zebrane informacje nie pozwalają na jednoznaczną ocenę sytuacji, co nie zmienia faktu, że dla Widzewa bezpieczeństwo uczestników meczów, których jesteśmy gospodarzem jest wartością nadrzędną. Podchodzimy więc do zaistniałej sytuacji z całą powagą i dołożymy wszelkich starań, by wyjaśnić okoliczności feralnego zdarzenia – napisano w oświadczeniu na oficjalnej stronie klubu.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ: