Widzew podejmuje Błękitnych. Rewolucji w składzie nie będzie

Czwartek, 08 sierpnia 2019


Po niespodziewanej porażce 1:2 z Bytovią piłkarze Widzewa będą mieli w piątek okazję do rehabilitacji. Łodzianie podejmują Błękitnych Stargard. To zespół, który po dwóch kolejkach na koncie ma komplet punktów. Początek o godzinie 19.10.



Poprzedni sezon Błękitni zakończyli na 12. pozycji. Latem w zespole zaszły spore zmiany kadrowe. Drużyna została odmłodzona. Jak na razie obrany przez działaczy kierunek przynosi pozytywny efekt. W pierwszej kolejce klub ze Stargardu ograł 2:1 Górnik Polkowice, a w następnej niespodziewanie okazał się lepszy od Elany Toruń (1:0).  Błękitni od wielu lat nie mieli tak dobrego wejścia w rozgrywki ligowe. – Widzew jest zdecydowanym faworytem tego spotkania, ale jedziemy do Łodzi bez kompleksów, pełni optymizmu. Wpajam swoim zawodnikom, żeby wszędzie grali odważnie i nikogo się nie bali – mówi trener Adam Topolski.

Łodzianie przystąpią do meczu po niespodziewanej porażce w Bytowie, gdzie ulegli zespołowi, z którego latem odeszło 20 zawodników! – Ich postawa to pewna niespodzianka, ale drużyna ta zna doskonale specyfikę tych rozgrywek. Na pewno podchodzimy do nich z szacunkiem i respektem – mówi szkoleniowiec Widzewa Marcin Kaczmarek.

Trener liczy, że w piątkowym meczu jego piłkarze nie popełnią podobnych błędów, co w dwóch poprzednich spotkaniach. – Wiemy już, że nie będzie łatwych spotkań. Wszystkie zespoły będą niesamowicie mocno mobilizowały się na mecze przeciwko Widzewowi. Analizując te spotkania pod kątem czysto piłkarskim, musimy na pewno wyeliminować proste błędy, które przydarzyły się nam przy straconych bramkach. Przeciwnicy w dwóch dotychczasowych meczach specjalnie nam nie zagrozili, natomiast zdobywali gole właśnie po naszych błędach. Na szczęście jest to dopiero początek sezonu i możemy wyciągnąć z tego wnioski – podkreśla Kaczmarek.

W składzie łódzkiej drużyny, w porównaniu z ostatnim meczem z Bytovią, zajdą zmiany. – Nieznaczne korekty na pewno będą. Na pewno nie będzie jakiejś wielkiej rewolucji, bo wydaje mi się, że wbrew pozorom mecz z Bytovią wyglądał całkiem przyzwoicie w naszym wykonaniu. Mój zespół stać na to, aby z każdym spotkaniem grał lepiej – uważa szkoleniowiec.

O błędach w dwóch poprzednich meczach wspomniał także Przemysław Kita. – Zaskakiwała nas długa piłka grana za plecy naszych obrońców. W meczu z Błękitnymi nie możemy już stracić bramki. Będzie to klucz do wygrania tego meczu. Jesteśmy taką drużyną, która dominuje. Musimy wykorzystywać sytuacje, jakie stwarzamy – zaznacza napastnik.

Fot. Widzew Łódź



DODAJ KOMENTARZ: