Po bramkach Kity i Robaka Widzew pokonał Błękitnych 2:0

Piątek, 09 sierpnia 2019


Piłkarze Widzewa rozegrali w piątek pierwszy w tym sezonie mecz przed własną publicznością. Łodzianie zasłużenie pokonali Błękitnych Stargard 2:0. Mecz z trybun oglądało 17 435 widzów.



Po porażce w Bytowie (1:2) trener Marcin Kaczmarek dokonał w składzie tylko jednej zmiany. W wyjściowej jedenastce znalazł się Łukasz Kosakiewicz, który zastąpił Łukasza Turzynieckiego. Goście, którzy wygrali swoje oba spotkania wystąpili w tym samym zestawieniu, co w spotkaniu z Elaną Toruń (1:0).

Mecz zdecydowanie lepiej rozpoczął Widzew. Gospodarze przeważali, nie opuszczali połowy zespołu Błękitnych, tworząc dwie dobre okazje. Niestety Adam Radwański nie trafił w bramkę. Po kilku minutach naporu łodzianie nieco się cofnęli, co przyniosło im prowadzenie. Goście popełnili błąd przy wyprowadzaniu piłki, tę przejął Marcin Robak i znakomicie zagrał do Przemysława Kity. Napastnik wykorzystał sytuację sam na sam z Mariuszem Rzepeckim.

Po strzelonym przez Widzew golu gra nieco się wyrównała. Szasnę na wyrównanie miał Paweł Łysiak, ale uderzył wprost w Patryka Wolańskiego. W 30. minucie w starciu ucierpiał Kita i chwilę później musiał opuścić boisko. Zastapił go Rafał Wolsztyński. W końcówce kolejną okazję stworzyli Błękitni. Ponownie uderzał Łysiak, tym razem niecelnie. Do przerwy zasłużenie prowadzili łodzianie.

Po zmianie stron gra wyglądała podobie, jak w początkowych minutach meczu. Gospodarze przeważali, stwarzając kilka okazji. W 49. minucie łodzianie mogli podwyższyć. Po rzucie rożnym wykonanym przez Daniela Mąkę obrońcy Błękitnych wybili futbolówkę z linii bramkowej. Od tego momentu gra ponownie się wyrównała. Widzew posiadał co prawda lekką przewagę, ale Błękitni groźnie kontratakowali. Wolański nie musiał jednak zbytnio się wysilać.

W końcówce piłkarze Widzewa niepotrzebnie oddali inicjatywę rywalowi. Co mogło źle się zakończyć. W 76. minucie po błędzie Bartłomieja Poczobuta w sytuacja sam na sam z Wolańskim znalazł się Piotr Kurbiel, strzelił jednak wprost w bramkarza Widzewa. Chwilę później strzelał głową Wojciech Błyszko, Wolański popisał się dobrą interwencją.



Emocje w tym spotkaniu zamknął Robak, wykorzystując w 85. minucie rzut karny. Faulowany był  Christopher Mandiangu. Łodzianie odnieśli zasłużone zwycięstwo, choć w defensywie przydarzały im się proste błędy. Na szczęście wykorzystali dwie sytuacje, choć stworzyli ich znacznie więcej.


Widzew Łódź – Błękitni Stargard 2:0 (1:0)
Bramki:
Kita 15., Robak 85.-karny.

Widzew: Wolański – Kosakiewicz, Rudol, Tanżyna, Pięczek – Mąka (68. Mandiangu), Poczobut, Radwański (90.+3 Stefaniak), Ameyaw (73. Gutowski) – Kita (31. Wolsztyński) – Robak.

Fot. Widzew Łódź



DODAJ KOMENTARZ: