W Elblągu powinno być ciekawie. Widzew z wizytą u lidera

Piątek, 16 sierpnia 2019


Prowadząca w tabeli Olimpia Elbląg podejmuje w sobotę trzeci Widzew. To najciekawiej zapowiadające się spotkanie czwartej kolejki drugiej ligi. – Gospodarze są drużyną doświadczoną na szczeblu drugoligowym i czeka nas ciężka przeprawa – przewiduje trener łódzkiego zespołu Marcin Kaczmarek. Początek spotkania o godzinie 19.00.



W poprzednim sezonie sobotni rywal długo bronił się przed spadkiem. Ostatecznie zajął trzynastą lokatę, z zaledwie jednym punktem nad strefą spadkową. Latem szkoleniowiec Adam Nocoń odmienił zespół. Piłkarze z Elbląga są jak na razie rewelacją rozgrywek. W trzech pojedynkach zgromadzili 7 oczek i zajmują pierwszą pozycję w tabeli. – Jesteśmy zadowoleni z udanego startu rozgrywek, bo to dobrze wpływa na morale całej drużyny. Zwycięstwa budują atmosferę i pewność siebie. Wierzymy, że w sobotę sięgniemy po kolejne trzy punkty i zrobimy twierdzę z naszego boiska – powiedział portalowi portEl.pl pomocnik Damian Szuprytowski.

Olimpia nieźle spisuje się zarówno w ofensywie – 7 strzelonych goli, jak i w defensywie – jedna stracona bramka. – Mecz z Widzewem traktujemy jak kolejne spotkanie ligowe. Mamy szacunek do rywala, ale na pewno w Elblągu nie będą mieli łatwej przeprawy – zapowiada Szuprytowski. – Widzew niewątpliwie jest kandydatem na grę w I lidze i dla wielu drużyn spotkanie przeciwko nim to dodatkowa motywacja. Naszą drużynę cechuje jednak, że do każdego przeciwnika podchodzimy z dużym szacunkiem jednocześnie mając określony cel, trzy punkty – dodaje inny pomocnik Michał Kuczałek.

Łodzianie do lidera tracą zaledwie jedno oczko. W ostatniej kolejce Widzew pokonał u siebie Błękitnych Stargard (2:0). Wcześniej uległ na wyjeździe Bytovii Bytów 1:2. – Olimpia to zespół, który jest bardzo dobrze zorganizowany w grze defensywnej i na tym właśnie bazuje. Musimy być na to gotowi, ale nie jest to łatwe. Są drużyną doświadczoną na szczeblu drugoligowym i czeka nas ciężki mecz. Zdajemy sobie sprawę, że najgroźniejszymi elementami jej gry mogą być kontrataki i stałe fragmenty, więc ważne byłoby, gdyby udało nam się otworzyć wynik i sprowokować przeciwnika do innego sposobu gry – zaznacza Kaczmarek.

W kadrze meczowej znalazł się Przemysław Kita, który w spotkaniu z Błękitnymi nabawił się urazu. Nie wiadomo jednak, czy napastnik znajdzie się w wyjściowej jedenastce. – Uraz Przemka nie jest na tyle groźny, jak mogło to na początku wyglądać. Nasi fizjoterapeuci ciężko pracowali, by jak najszybciej doszedł do pełni zdrowia – mówi szkoleniowiec Widzewa.

Zarówno trener, jak i piłkarze doskonale wiedzą, że w grze zespołu jest jeszcze sporo do poprawy. – Trener po meczu z Błękitnymi przygotował analizę naszych pozytywnych i negatywnych zagrań. Zdajemy sobie sprawę z błędów, które popełniliśmy. Do Elbląga jedziemy po pełną pulę, z głowami uniesionymi do góry. W sobotę liczy się tylko zwycięstwo – podkreśla Michael Ameyaw.

W drużynie Widzewa zabraknie wciąż kontuzjowanego Marcela Gąsiora, natomiast w drużynie gospodarzy pomocnika Dawida Jabłońskiego.

Fot. Widzew Łódź



DODAJ KOMENTARZ: