Z Możdżeniem przeciwko liderowi. Widzew podejmuje Stal Rzeszów

Piątek, 30 sierpnia 2019


W sobotę (godz. 19.10) zespół Widzewa zmierzy się na własnym stadionie ze Stalą Rzeszów, która jest liderem drugiej ligi. Goście w tym sezonie spisują się rewelacyjnie. Wygrali pięć spotkań, a przegrali zaledwie jedno. – Początek ligi pokazuje, że zespoły, które pracują przez kilkanaście-kilkadziesiąt miesięcy w podobnym składzie i z tym samym trenerem, są w czołówce – podkreśla trener Marcin Kaczmarek.



Historia zdecydowanie przemawia za Widzewem. Łodzianie cztery mecze rozstrzygnęli na swoją korzyść, dwa zremisowali i tylko w jednym doznali porażki. Za dokonania historyczne punktów jednak nie przybywa. W tym sezonie zespół prowadzony przez Marcina Kaczmarka spisuje się poniżej oczekiwań. Nie wygrał od trzech kolejek i zajmuje dziewiątą pozycję w tabeli.

– Widzew bardzo musi, bo mocno skomplikował swoją sytuację. My natomiast możemy. Jesteśmy dobrze przygotowani, a myślę, że ta atmosfera na trybunach jeszcze bardziej nakręci moją drużynę. Dla mnie ważne jest, że zagramy nie tylko na pięknym stadionie, ale również fakt, że świetne jest tam boisko, co pozwoli pokazać dobrą i szybką grę – mówi trener gości Janusz Niedźwiedź.

W Łodzi doskonale zdają sobie sprawę, że początek rozgrywek jest mocno poniżej oczekiwań kibiców. – Robimy wszystko, co potrafimy, żeby poprawić jakość naszej gry. Zawodnicy też mają tego świadomość. Lepszego momentu chyba nie będzie. Przyjeżdża do Łodzi lider, kibice znowu będą naszym dwunastym zawodnikiem. To doskonały moment, by zobaczyć Widzew zdeterminowany, z wyznaczoną drogą, wart tego, by dalej w niego inwestować – zaznacza Kaczmarek.

Na jakość gry Widzewa może wpłynąć pojawienie się na boisku Mateusza Możdżenia, który niedawno podpisał umowę z łódzkim klubem. – Na pewno znajdzie się w kadrze meczowej. To zawodnik, który dołączył do nas niedawno i musimy mądrze go wykorzystać. Oczywiście nie mamy już czasu, by tracić dystans do czołówki i w każdym kolejnym meczu musimy punktować. Mateusz ma nam w tym pomóc i wierzę, że tak właśnie będzie – mówi Kaczmarek.

Przeciwko Stali nie zagra jeszcze rekonwalescent Przemysław Kita. – Atmosfera na stadionie w Łodzi jest niesamowita i właśnie dla takich spotkań gra się w piłkę. My do Widzewa podchodzimy, jak do każdego innego przeciwnika i koncentrujemy się na swojej robocie. Chcemy zagrać swoją piłkę i dla nas liczy się tylko zwycięstwo, jak w każdym meczu – powiedział w rozmowie z portalem nowiny24.pl były zawodnik Widzewa Radosław Sylwestrzak (na zdjęciu).

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ: