Kazimierz Moskal: Mam duże pretensje o straconą bramkę

Niedziela, 15 września 2019


Piłkarze ŁKS przegrali w Szczecinie 0:1. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył dla Pogoni Adam Buksa z rzutu wolnego. Łodzianie po tej porażce, przy remisie Korony Kielce z Wisłą Kraków (1:1), spadli na ostatnie miejsce w tabeli.



ŁKS przegrał szósty mecz z rzędu. Na konferencji prasowej opiekun gospodarzy przyznał, że dla jego piłkarzy nie był to łatwy pojedynek. – Nie był to łatwy mecz. W pierwszej połowie dopuściliśmy się poważnego błędu i daliśmy szansę przeciwnikowi, ale potem dominowaliśmy na boisku. Brakowało nam drugiej bramki. Gdy się jest w przewadze, to wypada zamknąć mecz. Wiedzieliśmy, że ŁKS będzie czekał na kontry. Staraliśmy się więc tworzyć wiele sytuacji po rzutach rożnych i wolnych – powiedział trener Pogoni Kosta Runjaic.




Trener Kazimierz Moskal stwierdził natomiast, że liczył w Szczecinie na przełamanie złej passy. – To się jednak nie udało. Mieliśmy za mało argumentów, by wywieźć stąd punkty. W pierwszej połowie udało nam się stworzyć trzy sytuacje, a w drugiej z naszej strony była rozpaczliwa obrona – przyznał szkoleniowiec ŁKS.

Dodał, że ma pretensje do zespołu za zachowanie przy stałym fragmencie gry dla gospodarzy, po którym Buksa zdobył jedynego gola spotkania. – Mam duże pretensje o tę bramkę, bo piłka nie może przejść między zawodnikami w murze. To niedopuszczalne. Wciąż czekamy na przełamanie – powiedział Moskal.



DODAJ KOMENTARZ: