Kolejny dobry mecz ŁKS i pewny awans do 1/8 PP. Górnik ograny 2:0

Wtorek, 29 października 2019


W spotkaniu z Górnikiem Zabrze Kazimierz Moskal po raz pięćdziesiąty poprowadził zespół ŁKS. Szkoleniowiec jubileusz będzie wspominał bardzo dobrze. Łodzianie po golach Pirulo i Michała Trąbki pokonali Górnika Zabrze 2:0.



W meczu, który był rozgrywany na obiekcie przy al. Unii, zmierzyły się zespoły ekstraklasy. Była to jedyna taka para w 1/16 rozgrywek o Puchar Polski. Kilka dni temu obie drużyny mierzyły się w meczu ligowym na Śląsku. Padł remis 1:1. Gola dla ŁKS strzelił Dani Ramirez.



Trudno było jednak doszukiwać się podobieństw, do tamtego spotkania. Trenerzy obu ekip dokonali zmian w wyjściowych jedenastkach.


Mniej, bo tylko trzy, trener Górnika. – Chcemy zrobić wszystko, żeby przejść dalej. Puchar traktujemy tak samo poważnie, jak ligę. Liczymy, że w Łodzi wywalczymy awans – stwierdził przed spotkaniem Marcin Brosz. Szkoleniowiec gospodarzy Kazimierz Moskal z tamtego meczu postawił jedynie na Rafała Kujawę, Maksymiliana Rozwandowicza i Jana Sobocińskiego, który pauzował w ostatniej kolejce z Rakowem Częstochowa (2:0) z powodu kartek.

Od początku meczu piłkarze ŁKS oddali inicjatywę rywalowi. Górnik dłużej był w posiadaniu piłki, ale nie potrafił stworzyć żadnej okazji. Piłkarze razili niedokładnością, sporo było przewinień. Łodzianie, ustawieni defensywnie, liczyli na kontry, ale rzadko mieli na to okazje. W 8. minucie Patryk Bryła szukał w polu karnym Kujawę, ale zamiast do niego podał do bramkarza gości Martina Chudego. Dwie minuty później zza pola karnego z pierwszej piłki uderzył David Kopacz, Dominik Budzyński popisał się świetną interwencją. Po rzucie rożnym główkował Michał Koj, futbolówka poszybowała nad poprzeczką. W 17. minucie ŁKS oddał pierwszy strzał. Po zagraniu Kujawy uderzał Maciej Wolski, Chudy nie miał problemu ze złapaniem piłki. Chwilę później próbę z dystansu podjął Łukasz Piątek, ale nie trafił w światło bramki. Piłka do siatki Górnika trafiła w 26. minucie, arbiter odgwizdał jednak pozycję spaloną Kujawy. Łodzianie zaczęli prezentować się lepiej. W 32. minucie po indywidualnej akcji Piątka strzelał Pirulo, futbolówka minęła o centymetry prawy słupek.

W 33. minucie ŁKS mógł zdobyć bramkę. Po zagraniu Sobocińskiego i dośrodkowaniu Patryka Bryły łodzianie oddali w jednej akcji aż pięć strzałów, z czego aż trzy Kujawa. Dwa obronił Chudy, pozostałe zablokowali obrońcy. Co się odwlecze… W 41. minucie łodzianie objęli prowadzenie. Obrona Górnika przyglądała się, jak ŁKS rozgrywa rzut wolny. Goście nie połapali się i w efekcie przed polem karnym niepilnowany znalazł się Pirulo. Hiszpan uderzył, piłka odbiła się od jednego z defensorów, a Chudy nie zdołał jej zatrzymać. Gospodarze objęli zasłużone prowadzenie. W pierwszej połowie łodzianie oddali 11 strzałów, przy dwóch zespołu z Zabrza.




W przerwie trener Brosz dokonał dwóch zmian. Wprowadził na boisko Angulo i Jimeneza. Ten pierwszy dał Górnikowi punkt w spotkaniu ligowym tych drużyn. Druga połowa rozpoczęła się podobnie do pierwszej. Lepiej prezentował się Górnik, który w 58. minucie mógł doprowadzić do remisu. Znakomicie spisał się jednak Budzyński, broniąc dwa uderzenia Kamila Zapolnika. Przy drugim golkiper ŁKS wykazał się znakomitym refleksem, zatrzymując zmierzającą nieuchronnie do siatki piłkę nogą. Z czasem to jednak łodzianie prezentowali się lepiej, choć goście również mieli swoje okazje. Ale to gospodarze po raz kolejny trafili do siatki. W 78. minucie na strzał zza pola karnego zdecydował się Pirulo. Chudy odbił piłkę przed siebie, gdzie dopadł do niej Michał Trąbka. Pomocnik nie miał problemu z umieszczeniem futbolówki w siatce.


Piłkarze ŁKS, choć wystąpili w eksperymentalnym zestawieniu, pokazali kilka świetnych akcji. Po bezbarwnym początku spotkania ożywił się Pirulo. Niezłą zmianę dał Trąbka, nieźle radzili sobie również środkowi obrońcy, Piątek, a świetnie Budzyński. Po kryzysie w łódzkiej drużynie nie widać żadnego śladu. Łodzianie po niezłym meczu awansowali do 1/8 rozgrywek o Puchar Polski.



ŁKS Łódź – Górnik Zabrze 2:0 (1:0)

Bramki:
Pirulo 41., Trąbka 78.

ŁKS: Budzyński – Bogusz, Rozwandowicz, Sobociński, Rozmus – Bryła (68. Trąbka), Piątek, Kalinkowski (86. Guima), Wolski, Pirulo – Kujawa (80. Radionow).

Fot. ŁKS Łódź



DODAJ KOMENTARZ: