Trener Śląska: Mamy duży respekt przed ŁKS. Oni potrafią grać w piłkę

Czwartek, 07 listopada 2019


W piątek o godzinie 18. rozpocznie się spotkanie ŁKS ze Śląskiem Wrocław. Klub z Dolnego Śląska na wyjazdach gra w kratkę. Po dwa mecze wygrał i przegrał, a trzy zremisował. – Śląsk to wyrafinowany i doświadczony rywal – uważa trener beniaminka Kazimierz Moskal.



W ostatniej kolejce łodzianie przegrali na wyjeździe z Jagiellonią Białystok 0:2. – Jagiellonia gra o inne cele niż my, ale po tym meczu odczuwamy niedosyt, bo mogliśmy przywieźć punkty. Nie potrafiliśmy jednak wykorzystać swoich szans. Zabrakło nam skuteczności i jakości w decydujących momentach. Jesteśmy tą porażką podrażnieni i teraz będziemy chcieli zdobyć trzy punkty – zaznacza Moskal.

Śląsk to rywal nieobliczalny. Potrafi punktować z zespołami czołówki, ale zdarzają się mu wpadki, choćby porażki z Koroną Kielce, czy Rakowem Częstochowa. – To zespół doświadczony i wyrafinowany, który stara się grać pressingiem. W piątek spróbujemy narzucić rywalowi swój styl gry i odbierać wysoko piłkę, zresztą zapewne podobnie zamierza zagrać Śląsk. W związku z tym czeka nas albo bardzo ciekawe spotkanie, albo nieco mniej tym razem efektowne – przewiduje szkoleniowiec beniaminka. Gospodarze w piątek zagrają bez pauzujących za kartki: Guimy i Maksymiliana Rozwandowicza.

Szkoleniowiec Śląska komplementuje łódzką drużynę. – ŁKS to nowy zespół w lidze i na pewno gra bardzo ambitnie. Lubi być przy piłce i mieć inicjatywę. Mieli bardzo dobre mecze, ale mieli też słabsze, gdzie widoczne były ich braki. Będziemy chcieli to wykorzystać. Na pewno czeka nas bardzo trudny mecz. Mamy duży respekt przed ŁKS. Oni potrafią grać w piłkę – podkreśla Vitezslav Lavicka. – ŁKS jest w dolnej części tabeli, ale gra o wiele lepiej niż Raków czy Korona. To będzie zupełnie inny mecz od tych wspomnianych. ŁKS lubi być przy piłce, konstruować akcje, a nam się dużo lepiej gra z takimi przeciwnikami – dodaje.

Słabsze punkty o których wspomniał trener Ślaska, to bez wątpienia postawa defensywy, a szczególnie proste błędy, jakie przydarzają się Janowi Sobocińskiemu. – Janek ma zadatki na świetnego piłkarza, ale nim jeszcze nie jest. W niektórych sytuacjach musi wybierać proste rozwiązania, a nie szukać takich, które kończą się dla ŁKS fatalnie. Nie jest jeszcze Jackiem Bąkiem, czy Kamilem Glikiem, żeby wybicie piłki w aut było dla niego ujmą. Zresztą nawet najlepsi stoperzy w chwilach zagrożenia nie kombinują. Liczę, że Janek ze Śląskiem zagra na takim poziomie, jaki potrafi zaprezentować – mówi były reprezentant Paweł Golański.

Zespół z Wrocławia w piątek zagra bez trzech zawodników. Kontuzjowani są: Piotr Celeban, Filip Marković i Mateusz Radecki.

Fot. ŁKS Łódź



DODAJ KOMENTARZ: