Kaczmarek: Zamierzamy wrócić na ścieżkę zwycięstw

Piątek, 08 listopada 2019


O godzinie 13.05 w niedzielę rozpocznie się spotkanie w Pruszkowie, w którym Znicz podejmować będzie zespół Widzewa. Łodzianie nie ukrywają, że w starciu z jedenastym zespołem II ligi liczą na komplet punktów. – Liczę, że już w meczu w Pruszkowie pokażemy, że wracamy na ścieżkę zwycięstw – mówi trener Marcin Kaczmarek.



Znicz w szesnastu kolejkach zgromadził 21 punktów. Ostatnio nie wiodło mu się jednak najlepiej – trzy porażki z rzędu, co spowodowało zmianę szkoleniowca. Były zawodnik Widzewa Piotr Mosór zastąpił Andrzeja Prawdę. Osoby blisko związane z klubem twierdzą jednak, że Prawda pełnił rolę pierwszego szkoleniowca wyłącznie na papierze – posiadał odpowiednią licencję – a za grę drużyny odpowiadał jego asystent Tomasz Matuszewski. To już nie ma jednak większego znaczenia. W niedzielnym spotkaniu zespół z Pruszkowa poprowadzi Mosór, który w przeszłości pracował m.in.: w Hutniku Warszawa, Świcie Nowy Dwór Mazowiecki oraz Legionovii Legionowo. 

Łodzianie w ostatniej kolejce przegrali u siebie z Resovią (0:1) i spadli na czwarte miejsce w tabeli. – Zdajemy sobie sprawę, że szczególnie w meczach domowych, oczekiwania są bardzo duże. Przegraliśmy z Resovią w sposób, który nie powinien się zdarzyć. Z jednej strony po pomyłce sędziego, z drugiej, po naszym wyłączeniu się z tego, co działo się na boisku. Kosztowało nas to trzy punkty, ale mieliśmy wcześniej swoje szanse, które powinniśmy wykorzystać – mówi Kaczmarek.

Szkoleniowiec w Pruszkowie liczy na trzy punkty. – Liczę, że już w meczu w Pruszkowie pokażemy, że wracamy na ścieżkę zwycięstw. Trzy punkty w tym meczu są bardzo potrzebne zarówno nam, jak i kibicom, ale trzeba je po prostu wywalczyć dobrą i mądrą grą. Do tego będziemy dążyć – zapowiada trener Widzewa. Kaczmarek skupia się na swojej drużynie, nie zwracając uwagi na ostatnie zamieszanie w Pruszkowie. – Zmiana trenera nie pozostanie pewnie bez wpływu na drużynę, ale my nie możemy się na to oglądać. Pogubiliśmy już za dużo punktów, żeby zastanawiać się nad mocnymi czy słabymi stronami Znicza. Musimy patrzeć na siebie. Jestem przekonany, że jeśli zaprezentujemy się w taki sposób, jak wyglądało to w niektórych naszych zwycięskich meczach, to dopiszemy sobie trzy punkty. Musi tu jednak zagrać wszystko – zaznacza Kaczmarek.

Fot. Widzew Łódź



DODAJ KOMENTARZ: