Płacz, zamiast radości, po meczu z Ursusem

Środa, 14 czerwca 2017


Równo z końcowym gwizdkiem arbitra piłkarze ŁKS położyli się na murawie. Niektórzy z nich płakali. Porażka w Warszawie oznacza brak awansu do II ligi. Trener Wojciech Robaszek nie chciał komentować gry swojej drużyny, a prezes Tomasz Salski poprosił o czas na przemyślenia.



Przed ostatnią kolejką ŁKS tracił do Drwęcy jeden punkt. Przy al. Unii zastanawiano się, jak do spotkania z liderem podejdą zawodnicy Lechii. Nikt nie przypuszczał, że ziści się najgorszy z możliwych scenariuszy. Drużyna z Tomaszowa Mazowieckiego odebrała Drwęcy dwa punkty (1:1), a łodzianie przegrali z walczącym o utrzymanie, jak się okazało skutecznie, Ursusem.

W Warszawie zawiedli praktycznie wszyscy piłkarze ŁKS. Najmniej pretensji można mieć do rezerwowych. Wojciech Robaszek stojąc przy linii bocznej boiska z niedowierzaniem patrzył, co wyczyniał na nim jego zespół. Ursus zdobył dwie bramki, po fatalnych błędach gości. Wpierw Mateusz Gamrot podał do Patryka Kamińskiego, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Michałem Kołbą. Na początku drugiej połowy nie popisał się natomiast Maksymilian Rozwandowicz i było 0-2! Szkoleniowiec w 55 minucie wykorzystał już wszystkie zmiany, nic to jednak nie zmieniło w obrazie gry ŁKS. Łodzianie potrafili odpowiedzieć jedynie golem Piotra Pyrdoła. Teraz pozostaje już tylko czekać na cud, czyli liczyć na Komisję Licencyjną.

Po meczu załamany Wojciech Robaszek nie chciał rozmawiać z dziennikarzami. Stwierdził tylko, że można próbować, ale to nic nie da i wsiadł do autokaru. – Zespół nie udźwignął tego spotkania pod względem mentalnym. Na razie nie zamierzam mówić o sprawach personalnych. Dajemy sobie trzy, cztery dni na zresetowanie. Po tym czasie wrócimy do klubu i zastanowimy się co dalej – powiedział natomiast prezes Tomasz Salski.

Ursus Warszawa – ŁKS Łódź 2-1 (1-0)
Bramki
Kamiński 41, Mąka 47 – Pyrdoł 57.
ŁKS: Kołba – Pyciak, Rozwandowicz (49. Ślęzak), Juraszek, Rozmus – Guzik (41. Kostyrka), Gamrot, Kocot, Szymański (55. Sarafiński), Kopka (49. Pyrdoł) – Radionow.



DODAJ KOMENTARZ:

Kto jest większym przegranym sezonu 2016/17?
 Widzew Łódź
 ŁKS Łódź
 » głosuj