Bryła – zostaw coś na ligę!

Środa, 12 lipca 2017


Pomocnik Patryk Bryła wpisał się na listę strzelców w trzecim kolejnym sparingu ŁKS. W meczu z KKS Kalisz wystąpił w linii ataku, co nie sprawiło mu większego problemu. Gospodarze rozegrali niezłe spotkanie, nie pozwalając rywalom na oddanie celnego strzału.



Po raz pierwszy w letnim okresie przygotowawczym w spotkaniu kontrolnym na boisku pojawili się Jewhen Radionow i Przemysław Kocot. Ukraiński napastnik mógł strzelić gola, ale bramkarz zdołał wybronić jego uderzenie głową. W pierwszej połowie szwankowała skuteczność całego zespołu, stąd do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.

W przerwie trener Wojciech Robaszek dokonał kilku zmian, a gra ŁKS znacznie się ożywiła. Efektem były gole strzelone przez Patryka Bryłę i Damiana Guzika. Wynik mógł być bardziej okazały, jednak piłka po uderzeniu Patryka Szymańskiego zatrzymała się na słupku, a dwóch dobrych okazji nie wykorzystał sprowadzony kilka dni temu Łukasz Zagdański.

Brak skuteczności nie martwi trenera ŁKS. – Ze współpracy Patryka z Łukaszem jestem zadowolony. Dzięki niej mieliśmy cztery sytuacje bramkowe. Wykorzystana została jedna, ale poczekajmy na lżejsze treningi, bo na razie trenujemy po dwa razy dziennie, a skuteczność na pewno przyjdzie – uspokajał Robaszek.

Szkoleniowiec był zadowolony z postawy drużyny. Miał jednak kilka uwag. – Można było trochę więcej pobiegać i szybciej zmuszać przeciwnika do popełniania błędów. Nie zmienia to oceny spotkania, bo nasza gra wyglądała nieźle. Przeciwnik nie oddał przecież żadnego celnego strzału – stwierdził trener ŁKS.


ŁKS Łódź – KKS 1925 Kalisz 2:0 (0:0)

Bramki
Bryła 60., Guzik 83.

ŁKS: Kołba (62. Piotrowski) – Pyciak (62. Nowacki), Rozwandowicz (69. Juraszek), Juraszek (46. Sobociński), Widejko (46. Rozmus) – Kostyrka (46 Guzik), Kocot (70. Szymański), Margol (46. Bryła), Pyrdoł (62. Maschera), Burkhardt (46. Gamrot), Radionow (46. Zagdański).



DODAJ KOMENTARZ:

Kto jest większym przegranym sezonu 2016/17?
 Widzew Łódź
 ŁKS Łódź
 » głosuj