Aleksander Ślęzak: Po czterech latach ciężko było opuścić klub

Piątek, 14 lipca 2017


Obrońca trafił do ŁKS latem 2013 roku. W poprzednim sezonie rozegrał 31 meczów. Z końcem czerwca podziękowano mu za dalszą współpracę. Były kapitan łódzkiego zespołu przeniósł się do Sokoła Aleksandrów.



W nadchodzącym sezonie ŁKS rywalizować będzie w drugiej lidze, Ślęzak wciąż biegać będzie po trzecioligowych boiskach. – W każdym momencie spędzonym na boisku zostawiałem serducho i robiłem wszystko co mogłem dla ŁKS, ale niekoniecznie czuję, że zostało to docenione. Z trenerem Robaszkiem nie miałem żadnego konfliktu. To była jego decyzja i niepodważalna. Nie ukrywam, że po czterech latach spędzonych przy al. Unii ciężko było opuścić klub. Prawda jest też taka, że jednego scenariusza nie pisze się w jednym klubie. Przyszedł czas, że jestem w Aleksandrowie – powiedział obrońca w rozmowie z oficjalną stroną Sokoła.

Piłkarza zapytano m.in. jak wspomina grę w Widzewie i czy z tego powodu nie miał żadnych przykrości, gdy później związał się z ŁKS. – W Widzewie spotkały mnie lepsze i gorsze momenty. Nie chciałbym jednak do tego wracać. W ŁKS pracowałem ciężko, chciałem się rozwijać sportowo, a z klubem chciałem osiągać jak najlepsze wyniki. Dlatego każdy kibic docenił to i nie miał powodu, aby powiedzieć złego słowa na mnie. Grając w ŁKS nie zwracałem uwagi na to, że występowałem wcześniej w Widzewie, ponieważ piłka nożna to jest pasja i zarazem praca, którą wykonuję. Mam wielu znajomych, którzy kibicują ŁKS i uważają że jestem ełkaesiakiem – podkreślił Ślęzak.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

Kto jest większym przegranym sezonu 2016/17?
 Widzew Łódź
 ŁKS Łódź
 » głosuj