Liga coraz bliżej, a błędy wciąż te same

Poniedziałek, 31 lipca 2017


Za piłkarzami Widzewa ostatni sparing podczas letniego okresu przygotowawczego. Łodzianie w Toruniu zremisowali 2-2, choć powinni to spotkanie zdecydowanie wygrać. – Nie ma co dramatyzować. Musimy z tego meczu wyciągnąć odpowiednie wnioski – mówi Maciej Kazimierowicz.



Tylko po zwycięstwie nad Ruchem Chorzów (2-0), nie można było mieć do postawy zespołu Widzewa większych zastrzeżeń. W pozostałych sparingach łodzianom przytrafiały się słabsze momenty, które w lidze mogą sporo kosztować. Po meczu z Sokołem Aleksandrów (1-0) na postawę drużyny w drugiej połowie narzekał Daniel Mąka. – Druga połowa była średnia w naszym wykonaniu. Przede wszystkim zbyt krótko utrzymywaliśmy się przy piłce. Jakość w naszej grze nie była najwyższa. Trzeba się nad tym zastanowić. Nie może tak być, że coś sobie zakładamy, ćwiczymy na treningach, a później tego nie realizujemy na boisku. Mamy jeszcze nad czym pracować – stwierdził doświadczony zawodnik.

Wydawało się, że wnioski zostały szybko wyciągnięte. W spotkaniu z Elaną widzewiacy przez niemal całe spotkanie posiadali zdecydowaną przewagę, którą udokumentowali strzeleniem dwóch goli. Nonszalancja i rozprężenie w ostatnich dziesięciu minutach spowodowały, że mecz zakończył się remisem. – Nic nie zapowiadało, że stracimy to prowadzenie. Sami jesteśmy sobie winni. Jestem z tego powodu bardzo zdenerwowany i mam pretensje o to. Powinniśmy spokojnie wygrać 3:0 albo 4:0 – narzekał po końcowym gwizdku trener Przemysław Cecherz.

Podobne sytuacje miały miejsce w poprzednim sezonie. Zespół Widzewa często tracił prowadzenie w ostatnich minutach meczów, co miało duży wpływ na brak awansu do II ligi. W zbliżających się rozgrywkach nie można pozwolić sobie na podobne zachowanie. Zawodnicy, mimo wpadki w Toruniu, są dobrej myśli. – Mam wrażenie, że w pierwszej i drugiej połowie na boisku były dwie różne drużyny Widzewa. Musimy sobie wyjaśnić, co było tego przyczyną. Nie ma jednak co dramatyzować, musimy po prostu wyciągnąć wnioski z tego meczu. Do początku ligi pozostało jeszcze trochę czasu i mam nadzieję, że w pierwszym spotkaniu będziemy już mieli poukładaną grę przez pełne dziewięćdziesiąt minut – stwierdził Kazimierowicz.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

SONDA

Który z klubów wywalczy awans?
 ŁKS Łódź
 Widzew Łódź
 ŁKS i Widzew
 Żaden
 » głosuj