Na napastników trzeba jeszcze trochę poczekać

Poniedziałek, 31 lipca 2017


Działacze ŁKS wznowili rozmowy z Rafałem Kujawą. Wychowanek klubu z al. Unii nawet jeśli zaakceptuje przedstawioną ofertę, do gry będzie zdolny pod koniec rundy jesiennej. Dużo wcześniej na boisko wróci rekonwalescent Krystian Pieczara.



Powrót byłego zawodnika Polonii Warszawa powinien znacznie wzmocnić siłę ofensywną ŁKS. – Znam jego możliwości i na pewno będę na niego stawiał – zapowiada trener Wojciech Robaszek. Pytanie tylko, kiedy to nastąpi? Uraz, który wydawał się niegroźny, wykluczył piłkarza nie tylko z całego okresu przygotowawczego, ale również ze spotkania ligowego z ROW 1964 Rybnik. Mało prawdopodobne, by napastnik był zdolny do gry na kolejny mecz z Gwardią Koszalin. – W tym tygodniu powinienem wznowić zajęcia z zespołem. Nie chcę jednak niczego deklarować – mówi Pieczara. Tak dynamiczny piłkarz z pewnością wniósłby sporo pozytywnego do gry drużyny. Podobnie zresztą jak Kujawa.

Działacze ŁKS rozmowy z wychowankiem klubu rozpoczęli w kwietniu. Kilka dni później Kujawa, w meczu ligowym ze Stalą Mielec, zerwał więzadło krzyżowe i negocjacje zostały zawieszone. Ostatnio padła kolejna propozycja ze strony łódzkiego klubu. Problem w tym, że jeśli nawet Kujawa zaakceptuje ofertę, jego powrót na boisko planowany jest najwcześniej pod koniec października.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

SONDA

Który z klubów wywalczy awans?
 ŁKS Łódź
 Widzew Łódź
 ŁKS i Widzew
 Żaden
 » głosuj