Teraz liczy się wyłącznie spotkanie w Sulejówku

Piątek, 04 sierpnia 2017


W sobotę zespół Widzewa rozpocznie ligowe zmagania. W meczu z Victorią (godz. 19.) łódzki zespół jest zdecydowanym faworytem. Na postawę piłkarzy nie powinny mieć wpływu ostatnie zawirowania związane z osobą szkoleniowca.



To pewne. W Sulejówku drużynę poprowadzi Przemysław Cecherz. I gdyby pod jego wodzą zespół dobrze rozpoczął sezon, powinien dalej z nim pracować. Szkoleniowiec dobrał piłkarzy, przepracował z nimi okres przygotowawczy i najlepiej zna ich możliwości. O Franciszku Smudzie wiadomo na razie tyle, że chce pracować z Widzewem, ale nie zamierza przerywać urlopu. Może będzie od poniedziałku, a może później. To mniej więcej tak, jak w piosence Niebiesko-Czarnych „Niedziela będzie dla nas”. To jednak zupełnie inna historia.

Celem Widzewa jest awans do drugiej ligi. Po dokonanych przez działaczy wzmocnieniach, zespół wydaje się zdecydowanie mocniejszy, niż w poprzednim sezonie. I właśnie mecz z Victorią, a nie rozegrane latem sparingi, będzie pierwszym poważnym sprawdzianem możliwości Widzewa. – Victoria jest beniaminkiem naszej ligi, ale to nic nie zmienia. Każdy rywal gra na sto procent swoich możliwości, a w rywalizacji przeciwko Widzewowi ma dodatkową mobilizację. Musimy liczyć się z tym, że wszyscy będą chcieli pokrzyżować nasze plany, ale to my jesteśmy faworytami. Musimy stawić temu czoła i wygrać – zapowiada Maciej Kazimierowicz, w rozmowie z oficjalną stroną klubu.

W Sulejówku na pewno nie zagrają kontuzjowani: Damian Kostkowski i Paweł Broniszewski. Pod znakiem zapytania stoi również występ Michała Millera, który nabawił się grypy żołądkowej.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

Kto jest większym przegranym sezonu 2016/17?
 Widzew Łódź
 ŁKS Łódź
 » głosuj