Burkhardt: ŁKS stać na skuteczną walkę o pierwszą ligę

Czwartek, 10 sierpnia 2017


Trzecie spotkanie z rzędu rozegrają na własnym obiekcie piłkarze ŁKS. Po bezbramkowym remisie z ROW 1964 Rybnik i skromnej wygranej nad Gwardią Koszalin (1-0), łodzianie chcą wysoko pokonać spadkowicza z I ligi – MKS Kluczbork.



Filip Burkhardt był gościem programu „Piłka meczowa” w telewizji Toya. Dziennikarze pytali pomocnika, jak czuje się w ŁKS? – Okres aklimatyzacji mam już za sobą. Poznałem drużynę, dobrze się w niej czuję, choć na pewno potrzebuję jeszcze zgrania z kolegami. Co prawda były sparingi, ale według mnie trochę za mało. Musi minąć jeszcze troszkę czasu, żeby wszystko dobrze funkcjonowało. Nie można zapominać, że jestem po poważnej kontuzji. Z tego co widzę, w ŁKS wszystko robione jest z głową. Widać to choćby po transferach. Sprowadzenie mnie, jak Tomka Margola i kilku innych zawodników, jest przemyślanym ruchem działaczy – powiedział Burkhardt.

Według pomocnika zespół potrzebuje jeszcze kilku spotkań, aby pokazać prawdziwe oblicze. – Na ocenę naszych możliwości jest jeszcze za wcześnie. Za nami dopiero dwie kolejki – podkreślił Burkhardt.

Zawodnik uważa jednak, że drużynę ŁKS stać na na osiągnięcie dobrego wyniku w tym sezonie. – Znam tę ligę i wiem na co stać zespoły. Nie ma drużyny, która przerasta pozostałe. Jestem przekonany, że ŁKS z powodzeniem może powalczyć nie tylko o górną połówkę tabeli, ale nawet o awans do pierwszej ligi. Oczywiście, przed nami jeszcze dużo pracy. Przede wszystkim musimy pracować nad komunikacją, bo to szwankuje. Jeżeli będziemy robili swoje, wierzę, że osiągniemy sukces. W grudniu będziemy wiedzieli więcej, na co tak naprawdę nas stać – uważa Burkhardt.

W dwóch dotychczasowych spotkaniach ŁKS zdobył zaledwie jedną bramkę. – Na treningach pracujemy nad poprawą gry ofensywnej. Po kilku analizach naszego najbliższego rywala, wiemy, gdzie można go ugryźć. Zapraszam kibiców na mecz, bo myślę, że urządzimy strzelaninę – przekonuje Burkhardt.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

SONDA

Kto jest większym przegranym sezonu 2016/17?
 Widzew Łódź
 ŁKS Łódź
 » głosuj