Morąg to nie jest ulubione miejsce piłkarzy Widzewa. Przerwana seria zwycięstw

Sobota, 16 września 2017


Zespół Widzewa prowadził z Huraganem, ale nie utrzymał korzystnego wyniku do końcowego gwizdka arbitra. Po serii sześciu zwycięstw z rzędu łodzianie zremisowali w Morągu 1:1.



To miał być rewanż za poprzedni sezon. Rok temu gospodarze przerwali znakomitą serię zespołu Widzewa 33 meczów bez porażki. Wówczas łodzianie nie mogli poradzić sobie zarówno z rywalem, jak i z fatalnymi warunkami do gry. Na boisku stała woda. Teraz do stanu murawy nie można było mieć zastrzeżeń, choć do ideału, trochę brakowało. Znacznie gorzej wyglądała gra w pierwszych 45 minutach. Piłkarze popełniali wiele niewymuszonych błędów, a sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo.

Widzewiacy mogli wyjść na prowadzenie w 23 minucie, kiedy bramkarz gospodarzy Mateusz Lawrenc tak niefortunnie wybił piłkę, że ta trafiła pod nogi Daniela Świderskiego. Napastnik Widzewa zamiast lobować golkipera, uderzył po ziemi. Chwilę później dobrze w pole karne zagrał Mateusz Michalski, jednak Świderski i Michał Miller nie zdołali skierować piłki do siatki.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli gospodarze. I to ich drogo kosztowało. Zawodnicy z Morąga stworzyli kilka okazji, Patryk Wolański musiał interweniować po uderzeniu Circiumy, jednocześnie zapominając o defensywie. W 52 minucie Świderski przejął piłkę na lewej stronie boiska, wbiegł w pole karne i strzałem w długi róg dał Widzewowi prowadzenie. Kilka minut później mogło być 2:0, jednak piłka po uderzeniu Adama Radwańskiego trafiła w poprzeczkę.



Wydawało się, że łodzianie odniosą trzecie zwycięstwo z rzędu. Jednak w 79 minucie Huragan, po uderzeniu Circiumy, doprowadził do wyrównania. W końcówce spotkania obie drużyny miały po jednej okazji, do zmiany wyniku. Uderzenie Daniela Mąki obronił Lawrenc, a Piotr Karłowicz nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Wolańskim. Remis jest wynikiem zasłużonym, chociaż to zespół Widzewa częściej utrzymywał się przy piłce.




Huragan Morąg - Widzew Łódź 1:1 (0:0)
Bramki:
Criciuma 79. – Świderski 52.

Widzew: Wolański – Kozłowski, Sylwestrzak, Zieleniecki, Pigiel – Michalski, Kazimierowicz (82. Niedziela), Radwański (87. Falon), Mąka – Świderski (64. Gołębiewski), Miller.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

Kto jest większym przegranym sezonu 2016/17?
 Widzew Łódź
 ŁKS Łódź
 » głosuj