Nowy napastnik Widzewa wierzy, że marzenia się spełniają

Poniedziałek, 18 września 2017


Daniel Gołębiewski w barwach Widzewa zadebiutował w zremisowanym 1:1 spotkaniu w Morągu. Trudno powiedzieć coś konkretnego o jego aktualnej dyspozycji. – Stać mnie na pewno na dużo lepszą grę i zamierzam pokazywać to w kolejnych meczach – zapewnił napastnik łódzkiego zespołu.



30-letni piłkarz na boisko wszedł w 64 minucie spotkania. – Nie jestem zadowolony ze swojej gry. Nie przyszedłem do Widzewa tylko po to, żeby przyłączyć się do składu. Zamierzam ciężko pracować, żeby przekładało się to na wymierne efekty – powiedział po meczu z Huraganem. Gołębiewski to obecnie nie tylko jeden z bardziej doświadczonych zawodników w kadrze Widzewa, ale również w całej lidze.

Rozpoznawalność wśród rywali z pewnością nie będzie jego atutem. Dali temu wyraz defensorzy zespołu z Morąga, którzy niekiedy nawet we trzech, uprzykrzali mu życie na murawie. – Nie jestem Cristiano Ronaldo, żeby się na mnie specjalnie skupiano. Z drugiej strony, jeśli ktoś jest rozpoznawany i jest otaczany na boisku większą opieką ze strony przeciwnika, to stwarza się miejsce dla kolegów z zespołu – stwierdził w rozmowie z oficjalną stroną Widzewa.

Działacze klubu z al. Piłsudskiego nie ukrywają, że w niedalekiej przyszłości chcą wprowadzić zespół do ekstraklasy. Marzenia napastnika, które wyraził kilka miesięcy temu w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”, są podobne. – Jestem w stanie wrócić na ten najwyższy ligowy poziom. I wierzę, że jestem w stanie spełnić swoje marzenie i zagrać chociaż jeden mecz w Lidze Mistrzów. W tym momencie jest to kompletnie nierealne, ale marzenia nic nie kosztują – mówił w marcu, będąc zawodnikiem drugoligowej wówczas Polonii Warszawa.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

Kto jest większym przegranym sezonu 2016/17?
 Widzew Łódź
 ŁKS Łódź
 » głosuj