Daniel Gołębiewski: Nie ma powodów do pesymizmu

Niedziela, 24 września 2017


Brak skuteczności w meczu z Ursusem (1:1), to główny powód stracenia przez Widzew pierwszych punktów w tym sezonie na własnym stadionie. – Wyjdzie nam to tylko na dobre – uważa Daniel Gołębiewski.



Łodzianie bramkę zdobyli już w piątej minucie. Jak się później okazało, więcej do siatki Ursusa nie trafili. – Plan na spotkanie był jasny, szybko strzelić gola. Tak też się stało. Chcieliśmy pójść za ciosem, stworzyliśmy kilka okazji, ale żadna nie została wykorzystana. To pozwoliło Ursusowi mieć nadzieję na korzystny wynik. Starali się wyrwać jeden punkt i tak też się niestety stało. To prawda, że mieliśmy więcej sytuacji bramkowych. Jednak kto spojrzy w tabelę nie będzie tego wiedział, zobaczy tylko, że spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1 – mówi Gołębiewski.

Według napastnika ten niespodziewany wynik może tylko pomóc zespołowi. – Wiadomo, że po rundzie jesiennej chcielibyśmy mieć jak najwięcej punktów i zimą mieć względny spokój. Sport ma to do siebie, że cały czas trzeba nad sobą pracować. A ten remis jest dla nas właśnie takim bodźcem, do jeszcze cięższej pracy. Uważam, że wyjdzie nam to tylko na dobre. Nie ma powodów do zbyt wielkiego pesymizmu. Najważniejsze, że stwarzamy sytuacje. Gorzej, gdybyśmy ich w ogóle nie mieli. Jesteśmy na dobrej drodze – przekonuje Gołębiewski.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

Kto jest większym przegranym sezonu 2016/17?
 Widzew Łódź
 ŁKS Łódź
 » głosuj