Widzew pokonał Ner, choć w drugiej połowie grał na stojąco

Środa, 04 października 2017


Po zwycięstwie nad Nerem Poddębice 2:1 zespół Widzewa awansował do kolejnej rundy Pucharu Polski na szczeblu okręgowym. Już pierwsza akcja gości przyniosła im prowadzenie.



Trener Franciszek Smuda w rozgrywkach pucharowych daje szansę pokazania się piłkarzom, którzy w lidze zazwyczaj grają mniej. Tak było również w Byczynie, gdzie mecze rozgrywa Ner. W ataku szkoleniowiec postawił na Daniela Gołębiewskiego, który już w pierwszej minucie wpisał się na listę strzelców, wykorzystując podanie Aleksandra Kwieka. Gospodarze szybko starali się odwrócić losy spotkania, jednak z ich ataków niewiele wynikało.

W 20 minucie boisko opuścić musiał Maciej Kazimierowicz, któremu rywal włożył palec w oko. Chwilę później łodzianie prowadzili 2:0. Karol Domżał wyszedł z bramki, co przytomnie zauważył Dawid Kamiński. Zawodnik Widzewa przelobował golkipera Neru. Drugą asystę w spotkaniu zaliczył Kwiek. W końcówce pierwszej połowy gospodarze mogli strzelić gola, jednak błędu Macieja Humerskiego nie wykorzystał Joachim Pabjańczyk, nie trafiając do pustej bramki.

Początek drugiej połowy należał do Neru. Sporo ożywienia w grę miejscowych wprowadził rezerwowy Igor Kania. Nadużywał jednak dryblingów, pracując bardziej na swoją notę, niż dla dobra zespołu. Po starciu z Sebastianem Olczakiem nabawił się jednak urazu i w 66 minucie musiał opuścić boisko. W drugiej połowie więcej było zmian, niż ciekawych akcji. Mecz toczył się przede wszystkim w środkowej strefie boiska. Gospodarze próbowali szczęścia w strzałach z dystansu, które nie sprawiały większej trudności Humerskiemu. Może, poza jedną próbą. Widzewiacy, zadowoleni z prowadzenia, rzadko atakowali. Jeśli już, to Daniel Świderski marnował, co tylko mógł.

W końcówce spotkania gospodarze, którzy wykazywali większą ochotę do gry, zdobyli honorową bramkę. Na więcej nie było ich już stać. Widzew wygrał, chociaż w drugiej połowie wyraźnie odpuścił.

Ner Poddębice - Widzew Łódź 1:2 (0:2)
Bramki:
Dynel 90. – Gołębiewski 1., Kamiński 24.

Widzew: Humerski – Niedziela, Tlaga, Kostkowski, Rakowski (56. Gromek) – Kamiński, Ostaszewski, Kazimierowicz (20. Olczak), Kwiek (66. Świderski), Falon (56. Mąka) – Gołębiewski.



DODAJ KOMENTARZ:

Kto jest większym przegranym sezonu 2016/17?
 Widzew Łódź
 ŁKS Łódź
 » głosuj