Marcin Kozłowski: Zmiana kapitana nie podziałała na nas negatywnie

Poniedziałek, 09 października 2017


Zespół Widzewa pokonał przedostatni w tabeli Tur 4:0. Gdyby łodzianie w pierwszej połowie prezentowali się tak, jak w drugich 45 minutach, wynik byłby znacznie wyższy. – Trener powiedział nam w przerwie, że mamy grać szybciej – zdradził Marcin Kozłowski.



Sobotni rywal Widzewa nie należał do najsilniejszych. Można pokusić się nawet o stwierdzenie, że była to najsłabsza drużyna, jaka grała na stadionie przy al. Piłsudskiego w tym sezonie. Łodzianie do przerwy nie potrafili jednak wykorzystać słabości przeciwnika. Zdobyli tylko jedną bramkę. – Graliśmy zdecydowanie za wolno piłką, stąd bardzo mało sytuacji. Przeciwnik miał też więcej sił. W przerwie trener powiedział nam, że mamy grać szybciej i aktywniej bez piłki. Pokazywać się, wychodzić na pozycje i robić przewagę na bokach. Obrońcy mieli również częściej włączać się do akcji ofensywnych. Dobrze to funkcjonowało – przyznał Kozłowski.

Obrońca z Turem rozegrał dobre spotkanie. Czwarty gol, to jego zasługa. Wpierw odebrał piłkę zawodnikowi gości, a następnie po wymianie podań z Mateuszem Michalskim, zagrał ją do Daniela Gołębiewskiego. Napastnik dopełnił tylko formalności. – Podanie piętą Mateusza, to była klasa. Cieszy ta asysta, ale najważniejsze są trzy punkty. Skupiamy się już na kolejnym meczu w Wikielcu – mówi Kozłowski.



Najbliższy rywal łódzkiego zespołu zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. W 11. kolejkach GKS zdołał wywalczyć zaledwie jeden punkt, za wyjazdowy remis 1:1 z Victorią Sulejówek. – Większość drużyn, z którymi gramy, stawia na defensywę. Takiego meczu spodziewamy się również w Wikielcu. Przeciwnik na pewno będzie murował bramkę, wybijał piłkę, próbując coś nam strzelić z kontry, czy stałego fragmentu gry. Jesteśmy na tyle mądrą drużyną, że damy radę – przekonuje wychowanek Widzewa.

Obrońca odniósł się również do zmiany kapitana drużyny. – To była decyzja trenera. Jako drużyna musimy ją uszanować i się wzajemnie wspierać. W meczu z Turem widać było, że zmiana kapitana nie podziałała na nas negatywnie – zapewnił Kozłowski.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

SONDA

Który z klubów wywalczy awans?
 ŁKS Łódź
 Widzew Łódź
 ŁKS i Widzew
 Żaden
 » głosuj