Świderski pudłuje, ale... jest lepiej niż w poprzednim sezonie

Środa, 11 października 2017


Daniel Świderski zdobył w tym sezonie cztery bramki. To o trzy więcej, niż miał na koncie po jedenastu kolejkach w roku ubiegłym. W kolejnych meczach spisywał się na tyle dobrze, że został najskuteczniejszym piłkarzem trzecioligowych rozgrywek. Teraz może być podobnie, o ile w klubie mu zaufają i zimą nie sprowadzą innych napastników.



W trakcie trwania rundy jesiennej Widzew sprawdzał kilku zawodników z zagranicy. Żaden z nich nie podpisał umowy z łódzkim klubem. Kontrakt zaproponowano jedynie Danielowi Gołębiewskiemu. – Na prawdziwe wzmocnienia trzeba poczekać do zimy – zaznacza Smuda. Nie trudno zgadnąć, że trener i działacze Widzewa będą chcieli sprowadzić do klubu przede wszystkim zawodników ofensywnych. Szkoleniowiec często podkreśla, że zespół ma problemy z wykorzystywaniem sytuacji bramkowych. – Brakuje nam napastnika, którego piłka szuka w polu karnym i który będzie potrafił te okazje wykorzystać – narzekał Smuda po remisie z Ursusem Warszawa (1:1). Tylko z drugą częścią wypowiedzi szkoleniowca Widzewa można się zgodzić.

Świderski należy do napastników, których piłka szuka w polu karnym. Problemem zawodnika jest to, że dużo sytuacji marnuje. Sam dał temu wyraz po wygranym 4:0 spotkaniu z Turem Bielsk Podlaski. – Bardzo się cieszę z kolejnej bramki zdobytej w czerwono-biało-czerwonych barwach. Każde trafienie jest bardzo istotne, bo przybliża nas do upragnionego celu. Niestety, ze swojej postawy nie jestem do końca zadowolony. W tym meczu mogłem strzelić jeszcze co najmniej trzy bramki. Na pewno wyciągnę wnioski z tych zmarnowanych okazji – stwierdził napastnik. Do przerwy Świderski zdobył bramkę, ale nie wykorzystał dwóch innych sytuacji.

Choć do jego skuteczności można mieć zastrzeżenia, jest najskuteczniejszym piłkarzem Widzewa w tym sezonie. Tyle samo goli strzelił również Daniel Mąka – 4, ale trzy z nich z rzutów karnych. Świderski wszystkie swoje trafienia zdobył z gry. Na dodatek Mąka, w każdym z jedenastu rozegranych dotychczas meczów ligowych, wychodził w podstawowym składzie, a napastnik w siedmiu. Porównując statystyki Świderskiego z Widzewa, z poprzednim sezonem, w którym został najskuteczniejszym piłkarzem trzecioligowych rozgrywek wynika, że teraz może być nawet lepiej.

W barwach MKS Ełk napastnik zdobył 21 bramek. Jednak po jedenastu kolejkach na koncie miał jednego gola – zaczął grać od 8 kolejki. Wówczas statystyki znacznie poprawił po spotkaniu 13. kolejki z Motorem Lubawa (6:0), w którym cztery razy wpisywał się na listę strzelców. Przed Widzewem mecz z najsłabszym zespołem III ligi tego sezonu – GKS Wikielec. Świderski będzie miał okazję na poprawienie swojego dorobku. Napastnik w tym roku będzie miał sześć okazji, żeby przekonać Smudę, że nie tylko piłka go szuka w polu karnym, ale również potrafi ją skierować do siatki rywali.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

Kto jest większym przegranym sezonu 2016/17?
 Widzew Łódź
 ŁKS Łódź
 » głosuj