Przed meczem z Wisłą piłkarze ŁKS walczyli z chorobą. Na Radomiaka powinien być komplet

Środa, 11 października 2017


Spotkanie ze spadkowiczem z pierwszej ligi do najpiękniejszych nie należało. ŁKS zdołał jednak wzbogacić swoje konto o trzy punkty. Wygrana jest o tyle cenniejsza, że przygotowania do meczu były utrudnione.



W ŁKS nikt przed spotkaniem z Wisłą nie narzekał, ale okazuje się, że powody ku temu były. Osiemnastka meczowa budziła spore zaskoczenie. Zabrakło w niej dwóch piłkarzy, którzy do tej pory regularnie się w niej znajdowali, a nawet nie mieli problemów, żeby załapać się do wyjściowego składu.

W tygodniu poprzedzającym mecz z drużyną z Puław trenerzy nie mieli komfortu pracy. Zawodnicy ŁKS zmagali się z grypą i przeziębieniem. Z tego powodu przeciwko Wiśle nie mogli zagrać Tomasz Margol i Krystian Pieczara. Pod znakiem zapytania stał również występ Maksymiliana Rozwandowicza, który strzelił w tym meczu zwycięskiego gola. Kilku innych zawodników również chorowało, ale zdołali się wyleczyć. Z chorobą zmagał się także trener Wojciech Robaszek.

Mimo problemów kadrowych łodzianie pokonali Wisłę. – Szanujemy te trzy punkty, są dla nas naprawdę ważne. Dla mojego zespołu należą się słowa uznania – skomentował wynik Jacek Janowski, jeden z trenerów ŁKS. W sobotnim meczu z Radomiakiem (godz. 15.30) szkoleniowcy będą mieć większe pole manewru. Wszyscy zawodnicy są zdrowi, a do dyspozycji szkoleniowców będzie także Patryk Bryła, który z Wisłą pauzował za żółte kartki.



Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

SONDA

Kto jest większym przegranym sezonu 2016/17?
 Widzew Łódź
 ŁKS Łódź
 » głosuj