Zadowoleni z wyniku, mniej z gry

Niedziela, 15 października 2017


Zespół z al. Unii nie przegrał w tym sezonie żadnego z pięciu wyjazdowych meczów. W trzech z nich musiał gonić wynik. Ta sztuka udała się w Wejherowie, Stalowej Woli i w ostatniej kolejce w Radomiu. Wszystkie te spotkania zakończyły się remisami 1:1.



W spotkaniu z Radomiakiem łodzianie lepiej spisywali się w pierwszej połowie. Stworzyli kilka sytuacji, żadnej z nich nie potrafili jednak wykorzystać. – Mieliśmy stuprocentową sytuację. Kamil Rozmus chyba sam nie wie, jak nie trafił do bramki z dwóch, trzech metrów – stwierdził jeden z trenerów ŁKS Jacek Janowski.

Po zmianie stron do ataków ruszyli gospodarze. Efektem przewagi Radomiaka była przypadkowa bramka. Leandro dośrodkował w pole karne ŁKS, Bartosz Widejko nie zdążył zareagować i odbita od niego piłka zaskoczyła Michała Kołbę. – Źle weszliśmy w drugą połowę. Nie graliśmy tego co sobie zakładaliśmy. Na dodatek Radomiak strzelił gola, co ich uskrzydliło. Końcówka meczu była dla nas nerwowa. Fajne, że zakończyła się bardzo ładną bramką Damiana Guzika. Jesteśmy zadowoleni tylko z tego, że udało nam się wywieźć z Radomia korzystny wynik. Liczyliśmy zdecydowanie na więcej – przyznał Janowski.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

SONDA

Kto jest większym przegranym sezonu 2016/17?
 Widzew Łódź
 ŁKS Łódź
 » głosuj