Smuda: Rywale grają przeciwko nam, jakby się krwi napili

Sobota, 21 października 2017


Po golu w doliczonym czasie gry Widzew pokonał zespół Pelikana Łowicz 2:1. – To co zrobił arbiter, doliczając osiem minut, to jest nieporozumienie i kryminał – stwierdził trener gości Marcin Płuska.



Wypowiedzi trenerów podczas konferencji prasowej były nie mniej ciekawe, niż końcowe minuty meczu. – Przeciwko nam, każdy zespół gra jakby napił się krwi, albo chciał zagryźć Widzew. Piłkarze dają z siebie wszystko. Dla nas są to zawsze trudne spotkania. Będę bronił drużyny. Chłopcy ciężko trenują i potrzebują czasu, aby nauczyć się pewnych elementów piłkarskich. Mamy sporo czasu do wiosny, żeby nad tym pracować, szczególnie nad błędami taktycznymi – ocenił spotkanie szkoleniowiec Widzewa Franciszek Smuda.

Trener Pelikana pochwalił drużynę, miał natomiast sporo pretensji do arbitra. – Chcieliśmy grać otwartą piłkę. Nasza gra mogła się kibicom podobać. Jesteśmy chyba pierwszym zespołem, który tak wysoko zagrał z Widzewem. Grając w dziesiątkę nie poddaliśmy się i Robert Kowalczyk zdobył bramkę wyrównującą. Później mieliśmy kilka kontr. Gdyby coś wpadło, Widzew miałby problem. Dziękuję moim zawodnikom za walkę. Natomiast to, co zrobił arbiter doliczając osiem minut, to jest nieporozumienie i kryminał. Maksymalnie za zmiany i za to ile Patryk Wolański leżał, to powinno być dodane z sześć. Praca sędziego była dla nas krzywdząca – powiedział Płuska.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

SONDA

Kto jest większym przegranym sezonu 2016/17?
 Widzew Łódź
 ŁKS Łódź
 » głosuj