Daniel Mąka wraca na stare śmieci. Na razie na 90 minut

Piątek, 27 października 2017


Skrzydłowy w barwach Polonii debiutował w rozgrywkach ekstraklasy. Był piłkarzem tego klubu w latach 2006-2010. W najwyżej klasie rozgrywkowej zaliczył 34 występy, w których zdobył 6 bramek. W sobotę (godz. 17) ponownie wybiegnie na boisku przy Konwiktorskiej, ale jako zawodnik Widzewa.



Niewiele jednak brakowało, by pomocnik wystąpił w tym spotkaniu jako zawodnik gospodarzy. – Trochę lat minęło odkąd nie gram w Polonii, ale mogłem tam wrócić zimą. Niestety, nie udało się sfinalizować kontraktu. Powrotu jednak nie wykluczam. Zawsze podkreślałem, że chciałbym jeszcze zagrać w Polonii – stwierdził Mąka, w rozmowie z oficjalną stroną klubu z Warszawy.

Według zawodnika sobotni pojedynek powinien przynieść kibicom sporą dawkę piłkarskich wrażeń. – Spotkają się ze sobą dwa utytułowane kluby. Zapowiada się bardzo emocjonujące widowisko. Wiem, ilu naszych kibiców wybiera się do Warszawy. Mobilizacja jest także w szeregach Polonii. Gdyby ten mecz był rozgrywany kilka lat temu, przeżywałbym go bardziej. Teraz jest to dla mnie kolejnym spotkaniem, kolejną przeszkodą w drodze po awans – podkreślił Mąka.

Zaznaczył, że spodziewa się trudnego spotkania. – Jesteśmy dobrej myśli, ale będzie to ciężki mecz. Do tego, że rywale się na nas spinają, zdążyliśmy się przyzwyczaić – powiedział skrzydłowy Widzewa.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

SONDA

Kto jest większym przegranym sezonu 2016/17?
 Widzew Łódź
 ŁKS Łódź
 » głosuj