Łukasz Zagdański: W tej lidze każde zwycięstwo trzeba wyszarpać

Sobota, 04 listopada 2017


To nie był najlepszy mecz w wykonaniu piłkarzy ŁKS. Liczy się jednak efekt końcowy. Po golu Łukasza Zagdańskiego łodzianie wygrali z Rozwojem Katowice 1:0. To pierwsza bramka zdobyta przez napastnika w Łodzi.



Gospodarze byli zdecydowanym faworytem tego spotkania. Jednak to zawodnicy Rozwoju przez pierwsze minuty sprawiali lepsze wrażenie. – W tej lidze nie ma łatwych spotkań, każde zwycięstwo trzeba wybiegać, wyszarpać. Piłkarsko może najlepiej to nie wyglądało, ale niedostatki staraliśmy się nadrabiać walką – stwierdził Zagdański.

W 14. minucie napastnik wykorzystał dobre podanie od Patryka Bryły i uderzeniem głową dał ŁKS nie tylko gola, ale jak się później okazało, również trzy punkty. – W ostatnich spotkaniach otrzymałem od trenerów szansę na dłuższe występy. Zacząłem grać w pierwszym składzie i bardzo się cieszę, że w końcu ta bramka padła. Można powiedzieć, że po tym golu trochę ciśnienie spadło. Fajnie, że pierwsze moje trafienie przy al. Unii dało nam trzy punkty – powiedział Zagdański. Dla napastnika to drugie trafienie w rundzie jesiennej. Wcześniej w wyjazdowym meczu pokonał bramkarza Stali Stalowa Wola (1:1).

Zwycięstwo ŁKS mogło być wyższe, ale w doliczonym czasie gry rzutu karnego nie wykorzystał Patryk Bryła. – Wiadomo, że każde spotkanie chcielibyśmy wygrywać wyżej, niż jedną bramką. Z drugiej strony, czy wygrywa się jednym, czy trzema golami, zawsze zyskuje się trzy punkty. Ten mecz nam nie wyszedł, dlatego tym bardziej cieszymy się z wygranej. Jeśli chodzi o rzut karny, to na treningach jest grupa zawodników, którzy ćwiczą ten stały fragment gry. W niej jest również Patryk Bryła, który dzisiaj podszedł do piłki. Czuł się pewny, na pewno nie chciał nic złego zrobić, ale nawet największe sławy nie wykorzystują jedenastek. Patryk bardzo ambicjonalnie podchodzi do gry w ŁKS, dlatego na koniec chciał swój występ zakończyć golem. Nie udało się, trudno – stwierdził trener Jacek Janowski.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

SONDA

Kto jest większym przegranym sezonu 2016/17?
 Widzew Łódź
 ŁKS Łódź
 » głosuj