Muszą zacząć cieszyć się grą

Czwartek, 09 listopada 2017


Po wpadce z ŁKS Łomża (1:2) zespół Widzewa czeka trudny mecz wyjazdowy. W niedzielę (godz. 11) łodzianie zmierzą się z trzecią w tabeli Lechią. W tym sezonie drużyna z Tomaszowa Mazowieckiego na własnym stadionie poniosła tylko jedną porażkę.



Lechia traci do Widzewa zaledwie jeden punkt. Łodzianie nie mogą pozwolić więc sobie na drugą z rzędu porażkę, bo rywal wyprzedzi ich w tabeli. Łatwo nie będzie. Drużyna prowadzona przez Bogdana Jóźwiaka na własnym stadionie spisuje się przyzwoicie. Przegrała tylko z Sokołem Aleksandrów (0:2), dwa spotkania zremisowała: 0:0 z Polonią Warszawa i 2:2 ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki, a pięć wygrała. Najskuteczniejszymi piłkarzami Lechii są: Kamil Szymczak i Wiktor Żytek, którzy zdobyli po pięć bramek. – Na koncie mamy trzydzieści punktów, co uważam za bardzo dobry wynik. Najważniejsze, że trzymamy się czołówki. Przed nami mecz sezonu dla kibiców z Tomaszowa Mazowieckiego – podkreślił trener Jóźwiak.

Widzew przystąpi do tego spotkania podrażniony niespodziewaną porażką na własnym stadionie z ŁKS Łomża. Do drużyny, po odcierpieniu kary za żółte kartki, wraca Michał Miller. Trener Franciszek Smuda nie będzie musiał już eksperymentować, co jak pokazało ostatnie spotkanie, nie zawsze wychodzi drużynie na dobre. Rozpoczęcie meczu z ŁKS bez napastnika, okazało się pomysłem chybionym.

Łodzianie, mimo lekkiej zadyszki, są faworytem niedzielnej konfrontacji. Muszą jednak zagrać zdecydowanie lepiej niż przeciwko zespołowi z Łomży, a także Polonii Warszawa. – Z ŁKS zawaliliśmy jako zespół. W małym procencie nie zrealizowaliśmy tego, co trener nakreślił nam przed meczem. Przede wszystkim musimy cieszyć się grą, ma nam sprawiać przyjemność. Jeżeli będzie satysfakcja z gry, będą dobre wyniki – uważa Maciej Kazimierowicz.


Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

SONDA

Kto jest większym przegranym sezonu 2016/17?
 Widzew Łódź
 ŁKS Łódź
 » głosuj