Patryk Bryła: Na rozliczenia przyjdzie czas w czerwcu

Wtorek, 14 listopada 2017


Mimo udanej rundy jesiennej nikomu w ŁKS woda sodowa nie uderzyła do głowy. Wydaje się nawet, że piłkarze i szkoleniowcy wypowiadają się zbyt zachowawczo. Z drugiej strony brylować mają na boisku, a nie podczas udzielania wywiadów.



Przed rozpoczęciem rozgrywek z ust działaczy, trenerów i zawodników ŁKS nie padły żadne deklaracje. – Nie usłyszy pan ode mnie, że chcemy awansować. Dla nas II liga to niewiadoma. Podchodzimy do tego wyzwania z dużą pokorą i nie będziemy się napinać przed sezonem. Piłkarze myślą podobnie. Ustaliliśmy z radą drużyny premie tylko do grudnia, a dopiero później mamy sobie wyznaczyć cel – mówił przed startem sezonu w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” prezes Tomasz Salski.

Łodzianie zainaugurowali rozgrywki bezbramkowym remisem z ROW Rybnik. Później odnieśli dwa zwycięstwa, ale wypowiedzi były podobne do tych sprzed sezonu – my drugiej ligi dopiero się uczymy. Piłkarze ŁKS okazali się pojętnymi uczniami. Po rozegraniu 17. kolejek zajmują drugie miejsce w tabeli, ze stratą trzech punktów do lidera - GKS Jastrzębie. – Przed rozpoczęciem sezonu staraliśmy się nie myśleć, które miejsce zajmiemy. Skupialiśmy się przede wszystkim na jak najlepszym przygotowaniu do rozgrywek. Wykonana praca zaowocowała, rundę jesienną skończyliśmy jako wicelider. W tym roku do rozegrania mamy jeszcze dwie kolejki. Myślimy tylko i wyłącznie o nich, a na rozliczenia przyjdzie czas w czerwcu – stwierdził, po wygranym meczu w Legionowie, Patryk Bryła.

Trener Rozwoju Katowice Marek Koniarek powiedział, że według niego ŁKS to najlepiej poukładana drużyna w 2. lidze. Potwierdzają to statystyki. Łodzianie jesienią stracili zaledwie dziewięć bramek, najmniej ze wszystkich drużyn. Przegrali również najmniej spotkań – jedno. – W tej lidze nie ma słabych zespołów i łatwych meczów. Do każdego trzeba podejść maksymalnie skoncentrowanym. Trzeba zostawić zdrowie i serducho na boisku, żeby odnieść zwycięstwo. Cały czas trzeba również realizować założenia nakreślone przez trenerów – podkreśla Bryła.

Mimo zakończenia rundy jesiennej, drugoligowcy nie udają się na urlopy. W tym roku do rozegrania awansem mają jeszcze dwie kolejki z rundy wiosennej. – Mam nadzieję, że w Rybniku, a później w Koszalinie wywalczymy po trzy punkty. To pozwoli nam na spokojne przepracowanie zimowego okresu przygotowawczego. Po niezłej rundzie jesiennej z pewnością każdy zaczyna powoli myśleć o tym, co będzie w czerwcu. Najważniejsze, żeby osiągnąć dobre wyniki w dwóch najbliższych meczach i udanie rozpocząć rundę rewanżową – mówi Bryła.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

SONDA

Kto jest większym przegranym sezonu 2016/17?
 Widzew Łódź
 ŁKS Łódź
 » głosuj