Michał Kołba – bramkarz na lata dla ŁKS

Środa, 06 grudnia 2017


25-letni kapitan zespołu obecny sezon może zaliczyć do udanych. W żadnym z dziewiętnastu rozegranych spotkań nie popełnił rażącego błędu, a kilka razy uchronił zespół przed stratą bramki. Postawę Michała Kołby docenili szefowie klubu z al. Unii, przedłużając z nim kontrakt do końca czerwca 2019 roku.



Kołba to wychowanek ŁKS, jednak przez wiele lat grał poza Łodzią. Wrócił na początku 2015 roku, sam zgłaszając się do działaczy z al. Unii. To był strzał w dziesiątkę dla obu stron. Zastąpił Szymona Gąsińskiego, szybko stając się ważnym ogniwem drużyny. –  Byłem zmęczony ciągłymi wypożyczeniami. Szybko się dogadaliśmy i wreszcie czuję, że mam po co grać. Człowiek chciałby czegoś więcej. Pograć dla kibiców. Dla ludzi. O coś. W żadnym dotychczasowym klubie tego nie miałem. Nawet jak dostaniemy burę z trybun od kibiców, choć nie jest to przyjemne, to przynajmniej czuję, że komuś zależy na naszych wynikach. Że kogoś obchodzi to, co robimy – mówił w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.

Kołbie zdarzały się wpadki, ale z czasem było ich coraz mniej. W tym sezonie zaliczył chyba jedną i to... poza boiskiem. Na dwadzieścia minut przed zakończeniem spotkania z Gwardią Koszalin Radosław Mikołajczak trafił kapitana łódzkiej drużyny butem w głowę. Ten w rewanżu popchnął zawodnika gości na siatkę. – Na pewno trochę mnie poniosło. Chyba pierwszy raz w życiu miałem taką sytuację. Nie było to zbyt mądre. Całe szczęście, że skończyło się to tylko żółtą kartką. Mam nadzieję, że zdarzyło mi się to ostatni raz – skomentował swoje zachowanie.

Choć często jest chwalony, zawsze podkreśla zasługi kolegów z drużyny. – Chwała i szacunek dla całego zespołu za to, że w kolejnym meczu nie straciliśmy bramki – mówi po spotkaniach, w których zachował czyste konto. Udany sezon zaowocował nowym kontraktem z ŁKS – do końca czerwca 2019 roku, z opcją jego przedłużenia. Prezes Tomasz Salski stwierdził nawet, że najchętniej podpisałby z zawodnikiem dożywotnią umowę. – Moja rola jest prosta, jak najlepiej wykonywać swoje obowiązki. Jeśli ktoś dobrze ocenia to co robię, to jestem z tego zadowolony – mówi Kołba.

Pomimo wysokiego miejsca ŁKS w tabeli, bramkarz nie myśli jeszcze o tym, co będzie w czerwcu. – To była dla nas udana runda. Mało kto przed startem rozgrywek spodziewał się tak dobrego wyniku. Trzeba jednak pamiętać, że na razie jeszcze nic nie osiągnęliśmy. Przede wszystkim musimy się skupić na jak najlepiej przepracowanym okresie przygotowawczym, a później na pierwszym meczu. Musimy, krok po kroku, realizować cele, a nie wybiegać myślami daleko do przodu. Już raz byliśmy w podobnej sytuacji i wiemy, jak to się skończyło – przypomina kapitan ŁKS.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

SONDA

Który z klubów wywalczy awans?
 ŁKS Łódź
 Widzew Łódź
 ŁKS i Widzew
 Żaden
 » głosuj