Sapota podsumował letnie transfery – surowa ocena

Sobota, 09 grudnia 2017


Wiceprezes Widzewa Łódź wypowiedział się na temat letnich transferów. Według Michała Sapoty niektórzy piłkarze nie wnieśli tyle do drużyny, co oczekiwano. Na temat jednego wzmocnienia powiedział nawet, że to niewypał.



W zimowym oknie transferowym Widzew pozyskał jednego zawodnika – Roberta Demjana. Wiadomo jednak, że do klubu trafią kolejni piłkarze. W rozmowie z „Przeglądem Sportowym” Sapota pytany był nie tylko o plany na przyszłość, ale również o dokonane przez Widzew transfery przed startem rozgrywek ligowych. Wiceprezes najsurowiej ocenił postawę Daniela Gołębiewskiego. – Na tę chwilę trzeba to ocenić jako niewypał. Ale to jest to, o czym mówiłem wcześniej, w piłce nigdy nie ma pewności – stwierdził Sapota.

Jako przykład podał sytuację z Damianem Kostkowskim. – Wydawało się, że będzie superwzmocnieniem. Poprzedni sezon w Finishparkiecie miał świetny. Przyszedł do nas, złapał kontuzję, później nie mógł się przebić do składu, a nawet jak grał, to szału nie było – powiedział wiceprezes Widzewa.

Postawa Aleksandra Kwieka w rundzie jesiennej również pozostawia wiele do życzenia. – Doświadczony piłkarz, wydawało się, że z nim będziemy panować w środku pola. Złapał uraz, nie przepracował okresu przygotowawczego i zamiast klasowego rozgrywającego, mamy cień zawodnika – przyznał Sapota.

Zdradził również, na jakie pozycje klub szuka wzmocnień. – Potrzebujemy minimum dwóch nowych piłkarzy, a optymalnie byłoby zatrudnić czterech. Napastnika już sprowadziliśmy, teraz trzeba ściągnąć kogoś do środka pomocy i na skrzydło. Jeśli trafi się okazja, transferów będzie więcej. Może być i jedenaście. Zobaczymy. Ale poza czwórką, która ma od razu wejść do drużyny i podnieść jakość, będą to głównie młodzi zawodnicy. Na przyszłość – poinformował.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ: