Dzięki upadkowi Widzew stał się silniejszy

Piątek, 29 grudnia 2017


Franciszek Smuda nie ma wątpliwości. Po bolesnym upadku za czasów Sylwestra Cacka, Widzew wrócił na dobrą drogę. – Gdybym wszedł na trybuny nie wiedząc, w której lidze występuje obecnie ten klub, pomyślałbym, że to Liga Mistrzów – twierdzi były selekcjoner.



Szkoleniowiec uważa, że obecny Widzew jest prowadzony profesjonalnie. – Mam wrażenie, że dzięki upadkowi i odbudowie od najniższych szczebli Widzew stał się silniejszy. Powstał z kolan mocniejszy, co teraz każdy docenia i szanuje. Jest prowadzony na zdrowych zasadach, bez długów i zaległości, ma fajny obiekt i mocnego sponsora. Wszystko działa jak w profesjonalnym klubie. Mogę tylko żałować, że nie było tak 20 lat temu, kiedy zdobywaliśmy mistrzostwo i graliśmy w Lidze Mistrzów – mówi Smuda w rozmowie z PAP.

Byłego selekcjonera zapytano, czy Widzew będzie jego ostatnim klubem w karierze. – Być może tak będzie. Nie wiem, ale dobrze mi tutaj. Kibice Widzewa to są moi ludzie, jestem z nimi związany, lubię pogadać i widzę, jak bardzo są spragnieni sukcesów. Nie tylko w Łodzi, bo w całej Polsce jest bardzo duża widzewska społeczność, o czym mówią statystyki. Wielokrotnie się o tym przekonuję, kiedy jadąc na wakacje spotykam ludzi na lotniskach, którzy dziękują mi za mistrzostwa Polski z lat 90. Teraz chcę się za tę sympatię odwdzięczyć i pomóc w powrocie do elity. Ekstraklasa też potrzebuje klubu z taką rzeszą sympatyków – zaznacza Smuda.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

SONDA

Który z klubów wywalczy awans?
 ŁKS Łódź
 Widzew Łódź
 ŁKS i Widzew
 Żaden
 » głosuj