Widzew Łódź w 2017 – Powrót Smudy, nowy sponsor i rekord sprzedaży karnetów

Niedziela, 31 grudnia 2017


– Gdybym wszedł na trybuny nie wiedząc, w której lidze występuje obecnie ten klub, pomyślałbym, że to Liga Mistrzów – stwierdził niedawno Franciszek Smuda. Kibice Widzewa to bez wątpienia ekstraklasa. Działacze czynią starania, żeby wkrótce można było powiedzieć to o zespole.



W 2017 roku piłkarze Widzewa nie rozpieszczali swoich fanów. O ile przegraną batalię o awans do II ligi w ubiegłym sezonie można usprawiedliwiać dużą stratą do czołówki na półmetku rozgrywek, o tyle drugie miejsce po rundzie jesiennej tego sezonu jest sporym rozczarowaniem. Lider z Aleksandrowa Łódzkiego ma zdecydowanie gorszą kadrę, a do rundy rewanżowej przystąpi z dwupunktową przewagą. – Nie zdobyliśmy tylu punktów, ile byśmy sobie życzyli. Przychodząc do Widzewa nie znałem ani ligi, ani drużyny. Teraz mogę powiedzieć, że nie była to łatwa praca. Nie spodziewałem się, że w trzeciej lidze można napotkać takie problemy. Mamy dużo czasu, żeby stworzyć znacznie silniejszy zespół. W kadrze jest dużo młodych piłkarzy, ale wiem nad czym trzeba z nimi pracować. Jeśli zawodnicy będą ciężko pracować, osiągniemy sukces, jakim jest awans do drugiej ligi – zapowiada Smuda. Działacze czynią starania, żeby Widzew był jeszcze silniejszy. W zimowej przerwie do zespołu ma dołączyć kilku doświadczonych piłkarzy. Na razie pozyskano napastnika, byłego króla strzelców ekstraklasy – Roberta Demjana.

Piłkarsko nie był to najlepszy rok dla Widzewa, natomiast marketingowo jeden z lepszych. Klub z al. Piłsudskiego często gościł na łamach ogólnopolskich gazet i na czołówkach portali internetowych. Powrót do klubu Smudy, był odnotowany niemal przez wszystkie media. – Musiałem się chwilę zastanowić, ale ostatecznie się zgodziłem. Miejsce Widzewa jest w ekstraklasie, a nie w trzeciej lidze – tłumaczył decyzję szkoleniowiec, który na początku sierpnia zastąpił Przemysława Cecherza.




Nie mniej uwagi media poświęciły rekordowej sprzedaży karnetów. Na rundę wiosenną poprzedniego sezonu kibice Widzewa zakupili 15310 wejściówek, by kilka miesięcy później poprawić ten wynik na 15903. – Jeden z naszych sponsorów przyjmował zakłady na to, czy kibice Widzewa pobiją swój karnetowy rekord. Szybko jednak zakład został zdjęty z oferty, gdyż kolejny rekord był oczywistością – mówił w lipcu prezes klubu Przemysław Klementowski.

Fani mogli bić rekordy dzięki wybudowaniu nowego stadionu.



Kolejnym ważnym wydarzeniem było pozyskanie przez klub sponsora, firmy Murapol. Przedstawiciele największego dewelopera na polskim rynku zapowiedzieli, że zainwestują w klub kilkanaście milionów złotych. Ich celem jest jak najszybszy powrót Widzewa do ekstraklasy. – Będę się starał włożyć dużo pracy w to, żeby z kolegami z zarządu, budować wielki Widzew. I na najbliższe miesiące, i na długie lata – stwierdził Michał Sapota, wiceprezes klubu.

Za Widzewem udany rok pod względem marketingowym. Działacze oraz trener Smuda zapowiadają, że kolejny będzie udany również pod względem sportowym. – Jeśli chodzi o kwestie sportowe to pewnie chcielibyśmy mieć więcej punktów, ale jestem pewien, że w czerwcu wszyscy będziemy się cieszyć – zapewnia Sapota.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

SONDA

Który z klubów wywalczy awans?
 ŁKS Łódź
 Widzew Łódź
 ŁKS i Widzew
 Żaden
 » głosuj