Rafał Kujawa: Najważniejsze, że nic mnie nie boli

Środa, 17 stycznia 2018


Dla Rafała Kujawy występ przeciwko Elanie Toruń (0:1) był pierwszym od kwietnia ubiegłego roku. Pomimo porażki ŁKS napastnik mógł być w miarę zadowolony. Zaprezentował się z dobrej strony pokazując, że wiosną powinien być wzmocnieniem zespołu. Zresztą nie tylko z tego powodu.



Kujawa długo leczył kontuzję, którą odniósł w kwietniu. W spotkaniu Stomil Olsztyn – Stal Mielec doznał zerwania więzadła krzyżowego w lewym kolanie. Na początku listopada napastnik rozpoczął treningi z ŁKS, a miesiąc później podpisał półtoraroczny kontrakt z łódzkim klubem. Powrót wychowanka ucieszył kibiców, były jednak obawy, jak będzie się prezentował po kontuzji.

Mecz z Elaną na pewno nie rozwiał wszystkich wątpliwości. Kujawa wystąpił w pierwszej połowie, pokazując kilka ciekawych zagrań. Z postawy piłkarza zadowolony był trener Wojciech Robaszek. – Mimo długiej przerwy nie odstawał, jest dobrze przygotowany i czekamy na zbudowanie u niego formy piłkarskiej poprzez gry kontrolne – stwierdził trener ŁKS.

Z tym raczej nie powinno być problemu. – Cieszę się, że po tak ciężkiej kontuzji wróciłem na boisko. Dyspozycja z pewnością nie jest jeszcze optymalna, ale z dnia na dzień powinno być lepiej. To pozwoli mi na skuteczną rywalizację o pierwszy skład. Najważniejsze, że po spotkaniu nic mnie nie bolało – stwierdził Kujawa, który nie robi tragedii z porażki w pierwszym sparingu. – Trzeba wyciągnąć wnioski, dalej pracować i wygrać kolejny mecz. W zespole jest duża rywalizacja na każdej pozycji, co tylko korzystnie wpłynie na naszą postawę w rundzie wiosennej. Nikt nie może czuć się pewnie i podczas okresu przygotowawczego każdy musi dawać z siebie wszystko – podkreślił Kujawa.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ:

SONDA

Który z klubów wywalczy awans?
 ŁKS Łódź
 Widzew Łódź
 ŁKS i Widzew
 Żaden
 » głosuj