Wojciech Łuczak ponoć już wybrał. Wiosną ma grać przy al. Unii

Niedziela, 21 stycznia 2018


Czy w najbliższych dniach kolejna telenowela transferowa zostanie zakończona? Od kilku tygodni Wojciech Łuczak łączony jest przez media z łódzkimi klubami. W 435 odcinku miał trafić do Widzewa, a w 930 do ŁKS. Według informacji, która pojawiła się w niedzielę na Twitterze, pomocnik podpisze umowę z klubem z al. Unii.



W połowie grudnia ukazała się informacja, że ofensywnym pomocnikiem Zagłębia Sosnowiec interesuje się Widzew. Po zakończeniu rozgrywek Łuczak od działaczy pierwszoligowca otrzymał wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu. Oprócz Widzewa chciały go wówczas Chrobry Głogów, Chojniczanka i Puszcza Niepołomice. Niektóre z tych klubów odpuściły, bowiem zawodnik oczekiwał długiego kontraktu.

Wydawało się, że piłkarz trafi do Widzewa. – Temat jest. Rozmawiałem z Łuczakiem i powiedział mi, że pieniądze nie są najważniejsze, tylko to, co się przeżyje w czasie kariery zawodniczej i jakie wspomnienia zostaną. Widać, że zależy mu na grze w Widzewie. To mi się podoba – mówił prezes klubu z al. Piłsudskiego Przemysław Klementowski.

Dni mijały, a zawodnik wciąż nie podpisał żadnego kontraktu. Mało tego, na początku stycznia okazało się, że piłkarza w swoich szeregach widzi również ŁKS. – Nie jest żadną tajemnicą, że z Wojtkiem Łuczakiem znam się kupę lat i mamy bardzo dobre relacje. Dużo rozmawiamy o piłce i powiem tylko tyle, że jeśli pojawiłaby się z jego strony chęć gry w ŁKS to na pewno bym nie odmówił – powiedział „Łódzkiemu Futbolowi” Wojciech Robaszek.

W niedzielę pojawiła się informacja, że Łuczak wkrótce podpisze umowę z ŁKS.




To pokrywałoby się z wypowiedzią trenera ŁKS, który kilka dni temu stwierdził. – Niewykluczone, że dokonamy jeszcze jednego transferu. Mamy swoje plany i jeżeli któryś z nich zostanie zrealizowany, będziemy wszyscy zadowoleni.

28-letni pomocnik na koncie ma 53 występy w ekstraklasie - w barwach Cracovii i Górnika Zabrze, w których zdobył 4 bramki.

Fot. Cyfrasport



DODAJ KOMENTARZ: